Czy Zełenski uwolni się od oligarchów?

numer 2333 - 22.05.2019Opinie

Nowo zaprzysiężony prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił USA o nasilenie sankcji wobec Rosji – poinformowała jego administracja po rozmowach z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, którzy przybyli na inaugurację prezydentury do Kijowa. To dość ciekawa informacja, biorąc pod uwagę, że w otoczeniu Zełenskiego nie brak osób, które zdają się tym być niekoniecznie zainteresowane. A ludzie jeszcze mniej ciekawi już szykują sobie grunt pod działania w nowej rzeczywistości. Na Ukrainę powrócił już prawnik zbiegłego w 2014 r. prezydenta Wiktora Janukowycza, współodpowiedzialny za represje wobec Majdanu Andrij Portnow. Ale to nie koniec. Trudno powiedzieć, czy otoczonemu przez oligarchów i ludzi cienia Zełenskiemu będzie w smak przeciwstawienie się tym, którzy wynieśli go do władzy, a jeśli chce jakkolwiek reformować swój kraj, musi się od nich uwolnić. Przede wszystkim powinien zerwać stosunki z Ihorem Kołomojskim i jego ludźmi. W przeciwnym razie będzie postrzegany przez Zachód jako słup oligarchów i nie będzie mógł liczyć na nic poza klepaniem po plecach, a jego deklaracje będą traktowane jako pustosłowie. Będzie mu bardzo trudno, a mam wątpliwości, czy w ogóle tego chce.

 

 



Autor: Wojciech Mucha