O złodziejach ziemniaków, świń i innych rzeczy

HISTORIA \ Zapisane w sądowych księgach

Narzekając dziś na poziom życia, zapewne nie zastanawiamy się, jak rzeczywiście biednie żyło wielu naszych przodków. I to w nieodległych czasach, bo jeszcze przed wojną. Niemała część ówczesnego społeczeństwa miała problem, by wykarmić siebie i rodziny. W efekcie dochodziło do kradzieży, które dziś trudno sobie nawet wyobrazić, często do dramatów. Oto przykłady z polskiej prowincji. Nierogacizna kusi najbardziej W drugiej połowie marca 1934 r. w nocy w Przytocznicy pod Ostrzeszowem skradziono dwie świnie z zagrody rolnika Antoniego Leńskiego. Złodzieje zabili je w polu, a następnie mięso ukryli w stogu siana w pobliżu majątku w Doruchowie. Tam mięso znaleziono. Policjanci postanowili urządzić zasadzkę i poczekać, aż złodzieje po nie przyjdą. Faktycznie po kilku godzinach pojawił się
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze