Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Nie po to robię film siedem lat, żeby podtrzymywać iluzję

Dodano: 08/06/2019 - numer 2348 - 08.06.2019
Chciałbym powiedzieć tym filmem: opamiętajmy się. Relacja z drugim człowiekiem zawsze powinna być najważniejsza, właśnie w drugim człowieku mieszka Bóg. Niszcząc relacje, oddalasz się od Boga – mówi Bartosz Konopka, reżyser filmu „Krew Boga”, w rozmowie z Sylwią Krasnodębską. Premiera filmu 14 czerwca. „Krew Boga” to film o rycerzu Willibrordzie, który dociera na pogańską wyspę, by krzewić na niej chrześcijaństwo. Pana bohater jednak błądzi. Posłuszeństwo Bogu myli mu się ze służbą własnym wyobrażeniom. Pokora z pychą walczy w nim cały czas. Dlaczego tak zbudował Pan tę postać? Dlaczego ją tak... skomplikował? I w pewnym sensie utrudnił widzowi odbiór tego filmu. Czy wiara w Boga nie jest dostatecznie wymagająca? Nie chodziło mi o utrudnienie odbioru. W
     

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze