​Wykrywał afery, podrzucono mu narkotyki

numer 2349 - 10.06.2019Świat

ROSJA W kraju trwają protesty w związku z aresztowaniem dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa. Został on zatrzymany pod zarzutem posiadania narkotyków. Oskarżony nie przyznał się do winy. Głos w jego sprawie zabierają dziennikarze, opozycja i celebryci.

Sąd przychylił się do wniosku obrońców i przeniósł 36-letniego Iwana Gołunowa do aresztu domowego. Dziennikarz ten związany jest ze znajdującym się na Łotwie portalem informacyjnym Meduza. Zatrzymano go w czwartek. Policja oskarża go, że miał przy sobie narkotyki, a podczas rewizji w jego mieszkaniu znaleziono podobna kokainę. Jego adwokaci przekonują, że środki odurzające zostały podrzucone przez policję. Dziennikarzowi grozi za próbę obrotu narkotykami od 10 do 20 lat więzienia.

Redakcja Meduzy przekonuje, że problemy jej korespondenta wynikają z tego, że zajmował się tematem transakcji korupcyjnych w stołecznym merostwie. Dzięki jego pracy wyszły na jaw m.in. plany wywożenia odpadów z Moskwy do innych regionów Rosji, co doprowadziło do anulowania przetargów na kilka miliardów rubli.

O uwolnienie dziennikarza apelują rosyjscy dziennikarze, działacze opozycji i celebryci, którzy przekonują, że został on niesłusznie oskarżony



zawartość zablokowana

Autor: Aleksander Kłos


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się