fot. Thomas Peter/Reuters

Gigantyczny protest w Hongkongu

AZJA \ Nawet 1,3 mln osób nie chce zmian w prawie na korzyść Pekinu

numer 2350 - 11.06.2019Świat

Setki tysięcy osób wyszły w niedzielę na ulice Hongkongu, by zaprotestować przeciwko projektowi zmian w prawie byłej brytyjskiej posiadłości, które umożliwiają przekazywanie podejrzanych komunistycznym władzom w Pekinie. Przed gmachem parlamentu doszło do walk z policją.



Podczas marszu żądano dymisji szefowej hongkońskich władz Carrie Lam, którą oskarżano o uleganie naciskom Pekinu. Do starć z funkcjonariuszami doszło po tym, gdy kilkuset protestujących starało się dostać do budynku parlamentu. Policjanci użyli wobec nich gazu łzawiącego. Organizatorzy marszu ogłosili, że w manifestacji brało udział 1,3 mln osób, czyli co siódmy mieszkaniec tego Specjalnego Regionu Administracyjnego ChRL. Policja podała, że manifestantów było czterokrotnie mniej. Ostatni raz tak duży tłum protestujących zebrał się w Hongkongu w 2003 r., gdy pół miliona osób uczestniczyło w wielkim marszu przeciwko prawu dotyczącemu bezpieczeństwa narodowego.

Jednak demonstranci nie zgadzają się na kolejne ustępstwo na rzecz komunistycznych władz w Pekinie, gdyż nie mają zaufania do chińskiego kontynentalnego wymiaru sprawiedliwości. Sądy uznają tam bowiem za winnych 99,9 proc. oskarżonych



zawartość zablokowana

Autor: Aleksander Kłos


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->