​Sąd bezlitosny dla Sarkozy’ego

FRANCJA \ Prawo jest równe dla każdego, nawet dla byłego prezydenta kraju. Nicolas Sarkozy stanie przed sądem, gdzie będzie się bronił przed zarzutami korupcji i płatnej protekcji. Sąd najwyższy odrzucił jego odwołanie, nie zgadzając się, by uniknął procesu. Nicolasowi Sarkozy’emu zarzuca się, że w 2014 r. usiłował nielegalnie uzyskać tajne informacje w swojej sprawie od ówczesnego sędziego sądu kasacyjnego Gilberta Aziberta. Sarkozy porozumiewał się w tej sprawie ze swoim adwokatem i przyjacielem Thierrym Herzogiem za pomocą tajnego telefonu, pod fałszywą tożsamością, jako Paul Bismuth. Tłumaczył Herzogowi, że w sądzie kasacyjnym zasiada „przychylny” sędzia. Później okazało się, że był nim Azibert. W zamian za współpracę sędzia miał oczekiwać wysokiego stanowiska w Monako. Za handel
     

49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze