5G jest szansą, a nie zagrożeniem

Dodano: 21/06/2019 - numer 2358 - 21.06.2019
W naszym życiu pojawia się cały szereg innowacji, które zaczynają wywierać coraz większy wpływ na nasze społeczeństwo: sztuczna inteligencja, komputerowe przetwarzanie kwantowe, blockchain, rozszerzona rzeczywistość itd. No i mamy jeszcze 5G.
Technologia bywa raczej skomplikowana, szczególnie w telekomunikacji, ale nadal obowiązują ją prawa fizyki, które wywierają wpływ także na wszystkie nowe technologie, w tym na 5G. Jednym z krytycznych elementów cyberbezpieczeństwa jest zrozumienie technologii, tego, co może ona zrobić, a czego zrobić nie może.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Wraz z krytycznym myśleniem, czyli narzędziem, które pozwala nam oddzielić wiele szeroko rozpowszechnianych nieprawd od rzeczywistości, oraz przy podstawowym zrozumieniu technologii możemy odłożyć na bok niektóre zagrożenia albo przynajmniej zobaczyć je we właściwej skali.
W rzeczywistości 5G wykorzystuje najnowszy i najbezpieczniejszy system telekomunikacji, jaki branża dotychczas wymyśliła. Nie jest doskonały, ale oferuje nie tylko ulepszone narzędzia dla stworzenia podstaw bezpieczeństwa, lecz także zbudowania rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa dla konkretnej branży, umożliwiając nowy rodzaj kontroli sieci informatycznych dla administratorów, tak aby mogli zobaczyć, co się dzieje wewnątrz ich systemu. W ten sposób technika zapobiega bezpośrednio niektórym z wyrażanych obaw.
Dane szyfrowane
5G daje jednak więcej w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa. Dostawcy usług – od banków po producentów samochodów autonomicznych – w sieci 5G ponoszą pełną odpowiedzialność za budowę nowych warstw bezpieczeństwa, które obniżają ryzyko prowadzenia ich działalności w granicach prawa.
Przed powstaniem programu PRISM zaledwie 12 proc. całego światowego ruchu w internecie było szyfrowane. Po rewelacjach Snowdena ilość szyfrowanych danych stale rośnie, i to szybko. Ponadto samo szyfrowanie ulega zmianie. O ile przed Snowdenem zasadniczo wszystkie systemy szyfrowania, przynajmniej w Europie, pochodziły z jednego kraju, to obecnie właściwie każdy kraj opracowuje własne rozwiązania w zakresie szyfrowania. To się nazywa nauka na błędach.
Zatem w chwili, gdy 5G zostanie wreszcie wdrożone globalnie, zobaczymy, że trudno jest znaleźć nieszyfrowany ruch, który ma rzeczywistą wartość komercyjną. Właściwie wykonane szyfrowanie nie tylko tworzy gwarancje w zakresie cyberbezpieczeństwa, lecz także w zakresie obowiązków i wymogów dotyczących prywatności (takich jak RODO). Zatem kradzież danych z przepływów informacji w sieci 5G nie jest już sensowną opcją czy powodem do wyrażania poważnych obaw.
Wnioski z przeszłości
No i wreszcie, czego jeszcze świat się nauczył z dokumentów ujawnionych przez Snowdena przy budowaniu rozwiązań 5G? Mimo że te dokumenty pokazywały, że współpraca z rządem może odbywać się na zasadach dobrowolności, powinniśmy stworzyć – dopóki możemy – rozwiązania, które uniemożliwiają rządom wykorzystywanie ich „dobrowolnych” lub „przymusowych” wymogów w sprawach eksterytorialnych przeciwko innym krajom i narażanie na szwank relacji handlowych między firmami.
To można zrobić w ramach 5G. I nic w tym dziwnego.
A co, gdyby możliwe było takie zorganizowanie połączenia z komponentami sieci, że wymagałoby to od operatorów (prawnych właścicieli sieci i jej komponentów) aktywnej interwencji przed dokonaniem zewnętrznego połączenia w celu wykonania pakietowania, napraw, aktualizacji itd., dotykających samego serca sieci? Nawet gdyby to dotyczyło samego producenta i dostawcy komponentów sieci?
To można zrobić i to będzie działać, jeśli architektura bezpieczeństwa w sieci jest właściwie wdrożona.
To usunie presję po stronie producenta, że dowolny rząd na świecie będzie wywierał presję na producenta, aby wpływał na sieć. 
Tak oto uporaliśmy się z ewentualnym zagrożeniem użycia eksterytorialnej władzy we właściwie wdrożonych sieciach 5G poprzez producenta komponentów sieci. Zaufanie stanowi zasadniczą część bezpieczeństwa, a nie ma zaufania bez właściwych działań. Sprawdzenie faktów to punkt wyjściowy dla tworzenia zaufania, a fakty muszą być poddawane weryfikacji.
Nasuwa się pytanie: czy możemy teraz ruszyć do przodu i zacząć rozwiązywać rzeczywiste problemy w zakresie cyberbezpieczeństwa, wymagające partnerstwa publiczno-prywatnego i aktywnego zaangażowania ze strony producentów branży i rządów? Jedno jest pewne: jeszcze dużo pracy przed nami.
 
Artykuł sponsorowany
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze