Berlin z Paryżem reformują Unię

UNIA EUROPEJSKA \ Dwie główne „lokomotywy” integracji europejskiej mają nowy plan dla wspólnoty

numer 2366 - 01.07.2019Publicystyka

Niemcy i Francja różnią się w sprawach nowej unijnej geografii personalnej po wyborach europejskich A.D. 2019 – i to różnią się w sposób spektakularny. A jednak dużo więcej łączy, niż dzieli Republikę Francuską z Republiką Federalną Niemiec. Świadczy o tym kontrolowany przeciek w ostatnich dniach do niemieckich mediów o wspólnym niemiecko-francuskim planie reformy Unii. Dokument przygotowały resorty spraw zagranicznych obu państw.

Zacznijmy jednak od personaliów i obsady najwyższych stanowisk w instytucjach unijnych.

Personalne tarcia w tandemie Berlin–Paryż

Prezydent Republiki Francuskiej Emmanuel Macron publicznie oponował przeciwko kandydaturze Niemca (Bawarczyka) Manfreda Webera na szefa Komisji Europejskiej. A teraz Niemcy półoficjalnie, ale wyraźnie sceptycznie, wypowiadają się o kandydaturze Francuza Michela Barniera na to samo stanowisko. Podobnie jest w przypadku zwalniającej się 1 listopada funkcji prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Tu konkurują Niemiec Jens Weidmann i Francuz Benoit Coeuré. Tyle że ja uważam, że obecny niemiecki sprzeciw wobec francuskiego kandydata na następcę Junckera jest tak naprawdę elementem lewarowania, wzmocnienia pozycji Niemiec w negocjacjach ws. objęcia przez ich przedstawiciela stanowiska szefa Parlamentu Europejskiego (Ska Keller z niemieckich Zielonych) bądź prezesa EBC, którego siedziba znajduje się skądinąd właśnie na terenie Republiki Federalnej we Frankfurcie nad Menem (wspomniany Weidmann). Zatem spory między Berlinem a Paryżem znikną szybko: w wypadku szefa Komisji Europejskiej być może już w najbliższych dniach, w wypadku szefa eurobanku najpóźniej do 1 listopada, gdy rozpoczyna się nowa kadencja, a w praktyce wcześniej. Oczywiście nie sprowadzałbym napięć między ośrodkami władzy nad Sprewą i Renem oraz Loarą wyłącznie do kwestii personalnych. Przecież Niemcy oficjalnie zanegowały pozycję Francji w ONZ: po brexicie Paryż będzie jedynym przedstawicielem UE w stałej Radzie Bezpieczeństwa ONZ, co nie podoba się Niemcom walczącym o podobną pozycję dla siebie. Stąd ogłoszona w niemieckiej prasie propozycja nowej przewodniczącej CDU – być może przyszłej kanclerz – Annegret Kramp-Karrenbauer, aby to Unia Europejska jako całość miała własne miejsce w RB ONZ...

Pomysły na Unię: wzmocnienie euro, osłabienie relacji transatlantyckich…

A jednak dużo więcej łączy, niż dzieli Republikę Francuską z Republiką Federalną Niemiec. Świadczy o tym kontrolowany przeciek w ostatnich dniach do niemieckich mediów o wspólnym niemiecko-francuskim planie reformy Unii. Dokument przygotowały resorty spraw zagranicznych obu państw. Dwie główne „lokomotywy” integracji europejskiej domagają się wzmocnienia euro jako waluty (sic!), wsparcia rozwoju nowych technologii, zmian we wspólnej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa, a wreszcie – co z punktu widzenia polskich firm może wydać się najbardziej interesujące, choć nie wiadomo czy dobre – tworzenia wielkich europejskich przedsiębiorstw, czyli tzw. czempionów.

Tandemowi niemiecko-francuskiemu chodzi – i nie jest to ukrywane – o wzmocnienie siły Unii w rywalizacji międzynarodowej z Chinami i USA. Przy czym Pekin i Waszyngton traktowane są praktycznie symetrycznie, co budzi sprzeciw, bo jest to pośrednio zanegowanie, a przynajmniej osłabienie relacji transatlantyckich. Relacji ważnych dla USA i kluczowych dla Europy.

Berlin z Paryżem planują utworzenie Europejskiej Strefy Bezpieczeństwa, która miałaby przygotowywać i podejmować strategiczne decyzje dotyczące funkcjonowania Unii na arenie międzynarodowej



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Czarnecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się