fot. Marko Djurica/Reuters

Zimna wojna zamiast ocieplenia

BAŁKANY \ Polska ambasadorem Bałkanów Zachodnich w Unii Europejskiej

numer 2374 - 10.07.2019Świat

Próby znormalizowania relacji między Serbią i jej byłą prowincją Kosowem nie przynoszą rezultatów. Wprost przeciwnie, w ostatnich miesiącach dochodzi do coraz częstszych napięć i ekscesów. Oba bałkańskie kraje znajdują się obecnie w stanie zimnej wojny.



O tym, jak źle wyglądają relacje pomiędzy Belgradem i Prisztiną, można się było przekonać choćby w ubiegłym tygodniu w Poznaniu. Premier Serbii Ana Brnabić nie pojawiła się na spotkaniu szefów rządów Bałkanów Zachodnich z szefem MSZ Polski Jackiem Czaputowiczem, które poprzedziło szczyt krajów tego regionu w dniach 3–5 lipca. Przyczyną była obecność na nim premiera Kosowa Ramusha Haradinaja, który nie omieszkał nagłośnić sprawy, publikując na swoim profilu na Twitterze stosowne zdjęcie.

Serbowie przekonują, że to Kosowo dąży do zaostrzenia kryzysu, a swoją polityką zarówno wobec władz w Belgradzie, jak i mniejszości serbskiej zamieszkującej przede wszystkim północne kosowskie gminy, prowadzi do napięć w regionie. Premier Brnabić krytykuje wprowadzone w listopadzie ub.r. przez Prisztinę 100-proc. cło na towary wyprodukowane w Serbii. W ten sposób była serbska prowincja, która w 2008 r. ogłosiła niepodległość, odpowiedziała na zablokowanie przez Belgrad jej kandydatury na członkostwo w Interpolu. Serbia nie uznaje suwerenności Kosowa i stara się hamować włączanie go do różnych międzynarodowych organizacji. Belgrad apelował do UE, by wpłynęła na Prisztinę w sprawie obniżenia ceł, jak również zwracał się o pomoc do administracji prezydenta USA Donalda Trumpa. Bez rezultatu.

– Wprowadzenie przez Kosowo stuprocentowego cła na towary z Serbii spowodowało, że ceny towarów w Kosowie wzrosły o 5,3 proc., a deficyt handlowy o 6,4 proc. – przekonywała premier Serbii. – To jest efekt odwrotny od zamierzonego przez władze w Prisztinie. To szkodzi Albańczykom i gospodarce Kosowa. Łatwo być populistą, ale w dalszej perspektywie nie przynosi to korzyści, nie ułatwi też integracji Kosowa z Unią Europejską – dodała



zawartość zablokowana

Autor: Aleksander Kłos


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się