​Jak zwieść Polaków?

numer 2375 - 11.07.2019Opinie

Ciekawe jest obserwowanie, co się dzieje po stronie postkomuny – kalkulują, jaką tym razem wybrać strategię, by skłonić wyborców do oddania na nich głosu. PSL krzywi się nagle na SLD i nawet na PO – takie się zrobiło (w miesiąc!) „chadeckie”, po latach wspólnych rządów z jednymi i drugimi. W szoku jest Włodzimierz Czarzasty, bo koledzy z PO kręcą nosem na wspólny start – a przecież Platforma wprowadziła już do Sejmu, Senatu i europarlamentu mnóstwo towarzyszy Czarzastego z PZPR. Nie przeszkadzał Schetynie w maju Miller czy Cimoszewicz, a w lipcu przeszkadza Czarzasty lub Dyduch? – nie pojmuje niegdysiejszy działacz komunistycznej młodzieżówki. Nie chodzi rzecz jasna o żadne różnice programowe, lecz liczbę mandatów w Sejmie. Ile PO czy PSL weźmie, gdy pójdzie w szerokiej koalicji, a ile w mniejszej? Pod własnym szyldem czy nowym? Szerokie porozumienie postkomuny ujednoznacznia sytuację – partie systemu III RP, tworząc jeden blok, pokazują rzeczywisty podział sceny politycznej. To w istocie jedna siła polityczna. Schowane pod różnymi szyldami – ludowymi, liberalnymi, lewicowymi – próbują udawać kogoś innego, niż są naprawdę. Teraz więc kalkulują, co się bardziej opłaca – jak zwieść Polaków?



Autor: Joanna Lichocka