Bezpieczny zbiornik na Dolnym Śląsku

PRZEMYSŁ \ Żelazny Most pod kontrolą

numer 2377 - 13.07.2019Gospodarka

Żelazny Most, zbiornik, w którym gromadzone są odpady z kopalń KGHM Polska Miedź, jest użytkowany prawidłowo i nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców – taką opinię sformułował niezależny zespół ekspertów międzynarodowych (ZEM), który od prawie 30 lat monitoruje funkcjonowanie Obiektu Unieszkodliwiania Odpadów Wydobywczych (OUOW) „Żelazny Most”. Podobne wnioski dotyczą prowadzonej obecnie rozbudowy obiektu – jest ona całkowicie bezpieczna – wynika z raportu.

Stanowisko ZEM jest zbieżne z tym, o czym od lat informuje miedziowy koncern. KGHM i ZEM ponownie odniosły się do zarzutów, jakie pojawiły się niedawno w przestrzeni publicznej, z których ma wynikać, że niekompetentne działania osób zarządzających OUOW mogą spowodować nieobliczalną katastrofę. Identyczne oskarżenia pojawiały się już w przestrzeni publicznej kilka lat temu.

Wątpliwe anonimy

Tym razem zaczęło się od anonimowych listów, jakie trafiły do władz gmin Rudna, Grębocice, Polkowice i starostwa powiatu polkowickiego, na terenie których znajduje się zbiornik. Podpisujący się pod nimi rzekomy pracownik Zakładu Hydrotechnicznego KGHM alarmował, że w OUOW nie przestrzega się zasad bezpieczeństwa przy eksploatacji i rozbudowie składowiska odpadów flotacyjnych. Przekonywał, że grozi to ogromną katastrofą, bo może dojść do przerwania osłabionych wałów, a rozbudowa zbiornika jest wykonywana nieprawidłowo, co potęguje zagrożenie. Ewentualne rozerwanie wałów spowodowałoby, że miliony metrów sześciennych błota zawierającego odpady z kopalń miedzi runęłoby na pobliskie miejscowości, siejąc zniszczenie. Pod adresem KGHM padały też oskarżenia, że ukrywa wyniki badań geologicznych wałów Żelaznego Mostu przed lokalnymi władzami.

– Takie anonimy pojawiają się od czasu do czasu, a ich autorzy próbują grać na emocjach mieszkańców. Trudno szukać przyczyn i powodów takiego zachowania – tłumaczył Przemysław Nowak, dyrektor naczelny Zakładu Hydrotechnicznego podczas spotkania z samorządami, na którym przedstawiono informacje na temat pracy zbiornika. – Na własne oczy samorządowcy mogli się przekonać, jak funkcjonujemy. Nie ma w tej chwili żadnego zagrożenia dla mieszkańców i środowiska – podkreślił dyrektor Nowak po spotkaniu.

Dywersja?

Międzynarodowi eksperci są zgodni, iż funkcjonowanie Żelaznego Mostu nie zagraża ludności. Ich stanowisko jest poparte rzetelnymi, szczegółowymi badaniami stanu zbiornika, wałów. Nie ma więc żadnych podstaw do formułowania katastroficznych scenariuszy. Dlatego przedstawiciele samorządów wyszli ze spotkania zadowoleni. – Wychodzimy z niego dużo spokojniejsi i taką informację dotyczącą braku zagrożenia będziemy przekazywać naszym mieszkańcom – powiedział Jan Wojtowicz, pełnomocnik burmistrza Polkowic ds. górnictwa i komunikacji.

Trudno orzec, czy autorem anonimowych listów jest rzeczywiście pracownik zakładu, akcja, wypełniająca znamiona dywersji wygląda na próbę podważenia wiarygodności KGHM i zablokowania rozbudowy zbiornika



zawartość zablokowana

Autor: p. woz.


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się