Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Informacje sportowe

Dodano: 06/08/2012 - Numer 277 - 06.08.2012
Niepokorny twardziel Adrian Zieliński jest przykładem człowieka z silnym charakterem, którego nie są w stanie powstrzymać przeciwności życiowe. Nie załamał się, kiedy blisko rok temu nagle zmarł jego trener i przyjaciel Ireneusz Chełmowski. Nie dał się także złamać działaczom Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów (PZPC). Wiele osób przyczyniło się do mojego sukcesu – trenerzy, rodzina, dziewczyna, Szymon Kołecki i inni. Chciałbym go jednak dedykować zmarłemu trenerowi Ireneuszowi Chełmowskiemu – powiedział silnym głosem 23-letni sztangista klubu Tarpan Mrocza. Zawodnik nie bez przyczyny w tym gronie nie umieścił działaczy PZPC. Przed igrzyskami chciał przygotowywać się wraz z kolegą z kadry Arsenem Kasabijewem w Osetii Południowej. Działacze związkowi najpierw na to przystali, ale
     

7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze