Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

To może być początek wielkiej afery

Dodano: 07/08/2012 - Numer 278 - 07.08.2012
Firmy z grupy Amber Gold działały od lat w Gdańsku – mateczniku rządzącej Platformy Obywatelskiej. Dlaczego prezydent Gdańska, założyciel PO, zachwycał się dynamizmem tej firmy? Dlaczego syn premiera pracował dla jej spółki córki (OLT Express) i przyjmował od niej pieniądze? Dlaczego służby mające ochraniać bezpieczeństwo państwa nie interweniowały, kiedy rozkręcano ten dziwny interes? To rodzi pytanie, czy widoczni szefowie Amber Gold są rzeczywistymi jej właścicielami, a nie tylko słupami, za którymi ukrywa się ktoś znacznie większy. Przecież przez lata banki przyjmowały od tych firm pieniądze, chociaż ich obowiązkiem było powiadomienie Generalnego Inspektora Kontroli Finansowej o każdej podejrzanej wpłacie. Przecież ktoś wydawał tym firmom koncesje lotnicze. Czy ktoś ochraniał ten
     

84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze