Pamiętam Warszawę całkowicie zrujnowaną

​WYWIAD \ Z artystą plastykiem ROMANEM TADEUSZEM STACHERĄ rozmawia ANNA KRAJKOWSKA

W holu głównym Centralnej Biblioteki Rolniczej (ul. Krakowskie Przedmieście 66, Warszawa) do końca sierpnia można oglądać wystawę obrazów Romana Tadeusza Stachery, syna powstańca warszawskiego. Ekspozycja „Dni Honoru i Męstwa. Warszawa 1944” przedstawia autorską wizję bohaterskiego zrywu ‘44. – Imponował mi patriotyzm tych ludzi. To mnie kształtowało, to sprawiło, że czułem wewnętrzną konieczność, by przetworzyć tamte wydarzenia przez swój umysł – mówi „Codziennej” artysta. Co zaważyło, że postanowił Pan tak szeroko podjąć w swoich pracach temat Powstania Warszawskiego? Straciłem dużą część rodziny w czasie powstania. Jako 4-letnie dziecko straciłem ojca. Strasznie za nim tęskniłem. To się utrzymuje do dziś. To powstanie, ten heroizm młodych ludzi, którzy wszystko postawili na jedną
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl