Wolność słowa

IGOR SZCZĘSNOWICZ Afera Amber Gold zatacza coraz szersze kręgi. Dotyka nie tylko jakichś pomniejszych polityków. Swoim zasięgiem obejmuje już syna urzędującego premiera, a nawet i w pewnym sensie samego szefa rządu. Wspaniała pożywka dla mediów. Wszędzie na zachód od Odry byłyby to czołówki wszystkich programów informacyjnych i wszystkich gazet. Media rozgrzewałyby się do czerwoności, a tabuny dziennikarzy śledczych rzuciłyby się na temat, polując na jakiegoś ichniego Pulitzera i nieśmiertelną sławę demaskatora rodzimego Watergate’u. A u nas? Cisza, spokój, coś tam mówią, ale w raczej spokojnym tonie. Tylko „Codzienna” i „Gazeta Polska” jakoś się tym wszystkim podniecają; piszemy analityczne teksty, prowadzimy dziennikarskie śledztwo. Inne media zapomniały, na czym polega wolność słowa?
96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl