​Rosja rozpycha się na Czarnym Lądzie

numer 2405 - 16.08.2019Świat

AFRYKA Rosną wpływy Rosji w Afryce. Ludzie Kremla wspierają autorytarne reżimy na tym kontynencie, zwiększają napięcia w regionie, handlują bronią i wydobywają cenne surowce.

Opublikowane przez amerykańską telewizję CNN wielomiesięczne śledztwo nie pozostawia wątpliwości – w tym samym czasie, gdy Amerykanie zmniejszają liczebność swoich wojsk na Czarnym Lądzie, rosyjscy najemnicy trafili już do wielu miejsc w Afryce. Kreml, chociaż nie chce się do tego przyznać, ma na tym kontynencie coraz większe wpływy.

Rosja podpisała już ok. 20 porozumień z takimi państwami, jak m.in.: Libia, Czad, Sudan, Sudan Południowy, Republika Środkowoafrykańska, Zimbabwe, RPA czy Madagaskar.

Działania rosyjskie są finansowane przez Jewgienija Prigożyna, który nazywany jest „kucharzem Putina”. CNN podało, że Rosjanie – z należącej do Prigożyna firmy Lobaye Invest – szkolą w swoim języku rekrutów w Republice Środkowoafrykańskiej z obsługi rosyjskiej broni. W zamian przedsiębiorstwo to dostało koncesje na wydobywanie diamentów i złota w tym kraju. Siedziba rosyjskich najemników w RŚA mieści się w Berengo, na terenie dawnej rezydencji dyktatora ludożercy Jean-Bédel Bokassy. Obecnie kilkaset mieszkańców RŚA pracuje w kopalni dla Rosjan, a wszystko, co uda się znaleźć, musi być im przekazane – informowali rozmówcy stacji.

Nazwisko Prigożyna pada w kontekście nie tylko działań w Afryce, lecz także na Ukrainie i w Syrii. Według rosyjskich mediów „kucharz Putina” ma związki z Dmitrijem Utkinym – założycielem tzw



zawartość zablokowana

Autor: Aleksander Kłos


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się