Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Na posterunku

Dodano: 09/08/2012 - Numer 280 - 09.08.2012
Bazar to już nie był bazar. Kilkanaście straganów na małym placyku osaczonym przez wysokie domy. Te domy pożarły większą część dawnego bazaru. Pozostał nędzny skrawek. Robuś stał przy wejściu jak zawsze. Przed nim taboret. Na taborecie wysłużona walizka. W walizce zapalniczki i papierosy od Ruskich. Oferował też tanie komórki na kartę, które przechowywał w pobliskim koszu na śmieci. – Zdycha handel – powiedział. Między straganami krążyli nieliczni przechodnie. Rozglądali się i mało co kupowali. – Starej gwardii już nie ma. – Robuś rozstawił palce lewej dłoni i zaczął wyliczać – Motyl w piachu od roku. Krzywonos skasowany po drugim zawale. Heńka zjadła cukrzyca. Kacap padł od trującej gorzały. A Paciorkowska, ta co miała budę z ciuchami, zeszła najwcześniej – to był piąty jego palec. W
     

57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze