fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Czego nie rozumie opozycja

​FELIETON \ Teoretycznie PiS powinno nieco stracić w badaniach opinii. Tymczasem zyskuje! Dlaczego?

numer 2407 - 19.08.2019Felieton

Ani braki leków w aptekach, ani loty marszałka Marka Kuchcińskiego nie poprawiły notowań Koalicji Obywatelskiej. To zaś pozwala z dużą dozą pewności prognozować zdecydowane zwycięstwo PiS w zbliżających się wyborach parlamentarnych.

Poparcie dla partii rządzącej przekracza w niemal każdym sondażu 40 proc. Mimo ewidentnej zadyszki i kryzysów, które przytrafiają się każdej władzy po czterech latach, nic nie jest w stanie powstrzymać PiS przed przypieczętowaniem hegemonii na scenie politycznej. Dlaczego Koalicja Obywatelska – czy to zjednoczona jak w wyborach do Parlamentu Europejskiego, czy pod różnymi szyldami – nie jest w stanie się zbliżyć do popularności PiS? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele.

Polacy mają więcej pieniędzy w kieszeniach

Pomińmy transfery socjalne, będące bezsprzecznie najważniejszym czynnikiem – poza krótkim przypomnieniem. Tak, liberalna władza dawała obywatelom mniej i chociaż natężenie oblężeniem podatków było teoretycznie mniejsze, przeciętny obywatel odczuwał braki w portfelu. PiS potrafiło tę lukę wypełnić: 500+, wyprawka, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie płacy minimalnej. Nawet jeśli wprowadzono opłatę paliwową, podniesiono składki ZUS dla przedsiębiorców, to statystycznie w portfelu Polaka jest więcej pieniędzy niż w latach 2007–2015. Jednak nie tylko polityka socjalna buduje pozycję PiS jako niepodzielnego władcy na polskiej scenie politycznej. Zaryzykuję tezę, że nie chodzi o to, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest teflonowa, lecz o to, że opozycja bezradna. Tak, to banał, ale na jednym przykładzie można wyjaśnić tę teorię.

Afera Kuchcińskiego i co? I nic

Afera z lotami marszałka Marka Kuchcińskiego ciągnęła się przez dwa tygodnie. Na samym początku chodziło o kilka lotów, później tabloidy bombardowały opinię publiczną informacjami o znacznie większej liczbie podróży drugiej osoby w państwie – w towarzystwie rodziny, polityków PiS oraz ich bliskich. Marszałek Kuchciński długo nie zabierał głosu, przez co sprawa korzystania z rządowych odrzutowców stawała się coraz bardziej poważna i niebezpieczna dla Prawa i Sprawiedliwości. W trakcie Kancelaria Sejmu wprowadziła dziennikarzy w błąd, dementując ich początkowe ustalenia. Obóz rządzący nie miał wyboru – musiał się pozbyć uwierającego problemu. Marszałek podał się do dymisji, na jego miejsce Sejm wyznaczył Elżbietę Witek. Część polityków PiS powielała fatalny argument w dyskusji, wydawało się, że wręcz samobójczy, że poprzednia władza też korzystała ze służbowych maszyn do prywatnych przelotów, jak mantrę powtarzano przypadek Donalda Tuska. Spóźniona reakcja kierownictwa partii Kaczyńskiego powinna korzystnie wpłynąć na sondaże partii opozycyjnych. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Już po sprawie Kuchcińskiego wszystkie sondaże wskazywały na nieustającą przewagę PiS. Pytanie nie dotyczy więc już tego, czy Zjednoczona Prawica wygra wybory, ale w jakim stopniu. Dlaczego opozycja, trafnie i codziennie punktująca Marka Kuchcińskiego za złamanie standardów, niczego nie uzyskała poza wymianą marszałka Sejmu?

Dewaluacja oskarżeń

Odpowiedź jest banalna. Jeśli przez cztery lata, niemal od samego początku trwania rządu, ciągle mówi się o „końcu demokracji w Polsce”, o „największych aferach w III RP”, „dyktaturze”, „zamordyzmie”, potrzebie walki o „wolność”, możliwym „fałszowaniu wyborów” w błahych kwestiach, to w przypadku rzeczywiście poważniejszej afery traci się amunicję. Wiarygodność – to swoją drogą, bo przecież politycy PO doskonale pamiętają o podniebnych podróżach własnego premiera czy Bogdana Borusewicza. Najważniejszy czynnik, który zagrał na korzyść PiS, to wyczerpanie amunicji ze strony opozycji



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Wszołek


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się