Magiczny gramofon

#SakiewiczOpowiadaBajki

numer 2414 - 24.08.2019

Nasze babcie, a może nawet prababcie, jako dzieci słuchały muzyki na gramofonach nakręcanych korbką. Chwytały korbkę, kręciły kilka razy, a potem wkładały wielką czarną płytę, która trzeszcząc, wydawała niepowtarzalne dźwięki. Kiedy babcie dorosły, płyty nadal były, ale słuchano je już bez używania korby. Od pewnego czasu czarne płyty zaczęły znikać, a zamiast nich pojawiły się małe srebrne krążki. Już tak nie trzeszczały, ale muzyka była trochę inna. Tamta, na czarnych płytach, przypominała długo noszone stare buty, które idealnie dopasowały się do nogi. Ta nowa była jak dopiero co kupione, nawet bardzo wygodne, ale nie do końca na naszą stopę.

Wreszcie i krążki zaczęły znikać. Muzykę słychać dzisiaj z komputerów, telefonów i wszelkich innych urządzeń. Muzykę sam każdy może poprawiać, zmieniać i robić, co zechce. Ale z tego wszystkiego coś nam w tej muzyce zaginęło. Co? Trudno powiedzieć. Chyba że ktoś to znajdzie.

Mały Pawełek bardzo lubił muzykę. Słuchał jej na komórce mamy albo kiedy włączyła komputer. Mama nawet dokupiła mu głośniki, które bardzo poprawiły dźwięk. W sobotę, kiedy wychodziła na zakupy, pozwalała mu włączyć komputer, żeby posłuchał jej sam.

Tej soboty, o której opowiadam, muzyki słuchać się jednak nie dało. Wiatr zerwał linię elektryczną i nie było prądu. Bateria w komputerze wysiadła po kilku minutach. Kiedy nie ma prądu, można czytać książki, póki jest jasno. Ale co potem? Może naprawią prąd?

Znudzony Pawełek postanowił poszukać czegoś ciekawego na strychu. Wlazł po drabinie i zaczął się rozglądać. Niewielkie okienko dawało trochę światła. Żarówka oczywiście nie działała, bez prądu nie da rady. Ale Paweł tym się nie martwił. W półmroku strych wyglądał jeszcze bardziej tajemniczo. Zapełniały go różne stare sprzęty. Najwięcej znalazł tam połamanych krzeseł, szafę, kanapę, sporo książek.

„Ciekawe, jak to tu wtaszczono?” – zastanawiał się.

Przechodził od jednego zakurzonego mebla do drugiego. Wreszcie trafił na coś przykrytego starym obrusem. Obrusem zwykle przykrywane są stoły, ale to nie był stół



zawartość zablokowana

Autor: Tomasz Sakiewicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się