Budżet w 2020 roku bez deficytu? To możliwe

​FINANSE \ Rząd prowadzi bardzo dobrą politykę gospodarczą – oceniają eksperci

numer 2416 - 27.08.2019Gospodarka

Dziś Rada Ministrów ma się zająć projektem budżetu na 2020 r. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ma to być pierwszy od 30 lat budżet zrównoważony, a więc bez deficytu. – To może być trudne, ale nie niemożliwe. Byłby to wielki sukces, świadczący o bardzo dobrej polityce gospodarczej rządu – komentują dla „Codziennej” eksperci.

Projektem ustawy budżetowej na przyszły rok ma dziś zająć się Rada Ministrów. Jak poinformował Paweł Jurek, rzecznik prasowy ministra finansów, budżet na rok 2020 będzie prorozwojowy i prospołeczny, ale jego szczegóły zostaną przedstawione dopiero po przyjęciu wstępnego projektu przez rząd. Z nieoficjalnych informacji ujawnionych przez „Rzeczpospolitą” wynika jednak, że przyszłoroczny budżet miałby być bez deficytu. Byłby to więc pierwszy od 30 lat plan finansowy, w którym nie trzeba będzie pożyczać pieniędzy, by móc zrealizować wszystkie konieczne wydatki.

– To może być trudne ze względu na napięcia budżetowe związane ze zobowiązaniami socjalnymi rządu, ale nie niemożliwe – powiedziała „Codziennej” prof. Elżbieta Mączyńska-Ziemacka ze Szkoły Głównej Handlowej, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. – Mamy relatywnie korzystne wskaźniki, choćby tempo wzrostu gospodarczego, które na koniec tego roku powinno wynieść ok. 4 proc. PKB. Na tle innych krajów, zwłaszcza tych z Europy, to trzykrotnie lepszy wynik. A każdy wzrost PKB to większe wpływy do budżetu. W osiągnięciu ambitnego planu może też pomóc inflacja, bo związany z nią wzrost cen i indeksacja płac są korzystne dla budżetu – podkreśliła profesor.

Ekonomista i naukowiec Krzysztof Rybiński, poproszony o komentarz, powiedział „GPC”, że jeśli w przyszłym roku uda się przy zachowaniu realistycznych założeń zrealizować budżet bez deficytu, będzie to wyraźne świadectwo, że polska gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji i że rząd prowadzi bardzo dobrą politykę gospodarczą.

– Właśnie na jakość tej polityki zwracam uwagę, bo to ma kluczowy wpływ na sytuację gospodarki. Kiedy rząd dba o politykę gospodarczą, przedsiębiorcy mogą się skoncentrować na swojej działalności, tworzyć nowe miejsca pracy i generować coraz większe zyski, dzięki czemu do budżetu państwa trafia coraz więcej pieniędzy z podatków. Jednocześnie rząd kontroluje wydatki, nie są one rozbuchane – ocenił prof. Rybiński.

Europoseł i ekonomista Zbigniew Kuźmiuk przyznał, że jest pozytywnie zaskoczony zapowiedziami o zrównoważonym budżecie przyszłorocznym. – Zobaczymy, jak będzie, ale gdyby udało się je w 2020 r. zrealizować, to byłby to wielki sukces rządu PiS. Mielibyśmy do czynienia z pierwszym budżetem bez deficytu od 30 lat – zaznaczył.

– Dodatkowo sukces ten zostałby osiągnięty w roku, w którym ekonomiczne spowolnienie w Europie z pewnością przełoży się na polską gospodarkę, a poza tym właśnie w tym roku będzie musiał być sfinansowany w pełni program Rodzina 500+ na każde dziecko, co pochłonie według szacunków dodatkowo kwotę ok. 20 mld zł, a więc na cały program potrzebne będzie 40 mld zł – skomentował Kuźmiuk dla „Codziennej”.

– Gdyby w takich okolicznościach udało się w przyszłym roku osiągnąć zrównoważony budżet, premier Morawiecki rozłożyłby na łopatki i pozbawił wiarygodności wszystkich krytyków, zwłaszcza tych z opozycji, którzy od blisko czterech lat oskarżają rząd Zjednoczonej Prawicy o rozdawnictwo publicznych pieniędzy i niszczenie finansów państwa – dodał nasz rozmówca.



Autor: Jan Kamieniecki