Thriller o Apokalipsie

KSIĄŻKA, OD KTÓREJ NIE MOŻNA SIĘ ODERWAĆ

Michael O’Brien to nie tylko świetny pisarz, ale i znakomity teolog. Dlatego „Ojciec Eliasz”, choć jest przede wszystkim znakomitym thrillerem, może być także czytany jako traktat teologiczny. Jeśli ktoś nie ma całej nocy do stracenia, niech raczej nie zaczyna „Ojca Eliasza” wieczorem. Ta powieść potężnych rozmiarów (ponad 600 str.) wciąga bowiem niesamowicie. I to już od pierwszych kartek. Jest to – w dużym uproszczeniu – historia żydowskiego polityka, ocaleńca z Holokaustu, który po śmierci ukochanej żony nawraca się na katolicyzm, wstępuje do klasztoru karmelitów i prowadzi spokojny, pełen modlitwy żywot mnicha. Aż do momentu, gdy od samego papieża nadchodzi sygnał, że jego pomoc jest absolutnie niezbędna. Mnich przybywa więc do Rzymu, gdzie okazuje się, że ma zaangażować się w
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl