Gdy kochanek zamienia się w grabarza

​PERU \ Huascarán

numer 2425 - 06.09.2019Podróże

To najwyższa góra w całym Peru. A zarazem niemy zabójca 20 tysięcy ludzi. Biała sylwetka zachwyca wszystkich. Dopiero gdy słyszą o jej historii, pochmurnieją im miny.

Huascarán nie zawsze był potężną górą – głosi indiańska legenda, którą zna większość dzieci wychowujących się w cieniu najwyższej góry Peru. Kiedyś był księciem Inków. Dobrym władcą. Cenionym i troszczącym się o lud. Wszystko zmieniła kobieta. Miała na imię Huandoy. Poznał ją tutaj, w górach. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Wszędzie razem. Wpatrzeni w siebie jak w obrazek. Ale obyczaj zakazywał. Ona była z ludu. On był wybrany. Związek nie miał szans. Zakochani zostali rozdzieleni. Ale bogowie zlitowali się nad nieszczęśnikami i zamienili ich w góry. Samotne, ale jednak położone blisko siebie. Żeby je zobaczyć, trzeba wyjść wyżej. Ponad las. Ponad murawy obrastające podnóże gór. Najlepiej podziwiać je, patrząc od zachodu. Stoją. Dostojne. Zwrócone ku sobie. To wielki książę i jego wybranka. Huascarán i Huandoy. Na zawsze obok siebie. Słynne góry środkowego Peru.

Indiańskich legend zawsze miło się słucha. W tym wypadku jednak rzeczywistość przyćmiła bajkową opowieść. Prawdziwa historia góry Huascarán jest bowiem znacznie bardziej dramatyczna i budzi większą grozę niż jakikolwiek mit. Był rok 1970. Ostatni dzień maja. Godzina 15.23. Ostatnia godzina dla 22 tys. mieszkańców miasta Yungay, położonego u stóp górskiego kolosa. Trzy straszliwe minuty zmieniają bieg historii tej małej peruwiańskiej mieściny.

Wpierw następuje tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi. Tąpnięcie płyt tektonicznych skutkuje waleniem się prowizorycznych dachów wprost na głowy ludzi. Ściany domostw nie wytrzymują napięć, grzebiąc przebywających w nich gospodarzy. Tragedia trwa 45 sekund. Szczęśliwcy uciekają na ulice. Zaczyna się akcja ratunkowa wydobywania spod gruzów przysypanych osób



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się