Późne rozliczenia i ważne pytania

WYWIAD \ Z dr hab. MAGDALENĄ BAINCZYK, głównym analitykiem Instytutu Zachodniego, rozmawia OLGA DOLEŚNIAK-HARCZUK

numer 2425 - 09.09.2019Wywiad

Druga dekada XXI w. to początek rozliczeń z przeszłością wielu instytucji niemieckich. Z perspektywy polskiej proces ten zasługuje niewątpliwie na uwagę, ale jednocześnie pojawia się nieuchronne pytanie: dlaczego dopiero teraz, kiedy wszyscy odpowiedzialni, pobierając do swoich ostatnich dni wysokie uposażenia, odeszli.

Pani Profesor, w niedzielę we Wrocławiu uroczyście otwarto wystawę „Rosenburg – Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości Niemiec w cieniu narodowosocjalistycznej przeszłości”. Jak ta wystawa dotarła do Polski?

 Jako główny analityk Instytutu Zachodniego zajmuje się zagadnieniami ustrojowymi UE oraz RFN. Dokonując przeglądu działań Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości RFN, ustaliłam, iż z jednym z priorytetów kolejnych ministrów sprawiedliwości z ramienia FDP oraz SPD jest dokonanie rozliczenia z narodowosocjalistyczną przeszłością ministerstwa. Najpierw na zlecenia ministerstwa powstał bardzo dobry raport na ten temat autorstwa historyka prof. Manfreda Görtemakera oraz prawnika prof. Christopha Safferlinga pt. „Akta Rosenburg” (Beck, München 2016). Na podstawie raportu powstała wystawa popularyzująca jego wyniki w wersji niemieckojęzycznej oraz anglojęzycznej. Ze względu na profil Instytutu Zachodniego naturalne było podjęcie w tej sprawie kooperacji z MS RFN. Muszę dodać, że strona niemiecka od razu zainteresowała się naszą propozycją zaproszenia wystawy do Polski, a współpraca pomiędzy IZ i MS RFN układa się w tym zakresie bardzo dobrze. Należy wspomnieć, że w Polsce gościmy wystawę w języku angielskim, która w pierwszej połowie 2019 r. była pokazywana m.in. w Sądzie Najwyższym w Stanach Zjednoczonych. Treść wystawy w języku polskim popularyzuje obszerny katalog dostępny na stronie internetowej IZ, a także przegląd filmów przygotowany przez Marię Wagińską-Marzec z IZ.

Co jest celem tej wystawy?

Celem wystawy jest przedstawienie kontynuacji personalnych, jeśli chodzi o urzędników na stanowiskach kierowniczych w Federalnym Ministerstwie Sprawiedliwości RFN w latach 1949–1973. Na podstawie kwerendy akt osobowych zespół badaczy doszedł do szokujących, przynajmniej dla osób do tej pory przekonanych o denazyfikacji Niemiec, ustaleń, że przykładowo w 1957 r. 76 proc. personelu kierowniczego ministerstwa należało do NSDAP, a 33 proc. do SA. I nie byli to szeregowi członkowie partii, ale osoby ze znaczącymi zasługami dla III Rzeszy, np. Franz Massfeller, autor komentarza do norymberskich ustaw rasowych oraz uczestnik konferencji w Wannsee w 1942 r., na której podjęto decyzję o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”. Miało to tragiczne konsekwencje o charakterze materialnym, istotne z punktu widzenia państwa polskiego, m.in. osądzenie tylko niewielkiej grupy zbrodniarzy wojennych, ich amnestia oraz przedawnienie zbrodni wojennych, a także brak sprawiedliwego odszkodowania za szkody poniesione w wyniku II wojny światowej



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się