Wilgotna susza

fot. Stefan Czerniecki (4)
fot. Stefan Czerniecki (4)

​IRAN \ FUMAN

Dziś wizyta w Fumanie, niby zwykłym irańskim mieście, ale z dumną historią. Niestety już tylko historią. I mimo że mieścina dziś już mocno podupadła, to jest w niej coś, przez co wizytę tutaj zapamiętam na dłużej. Brudne szyby. Stalowe framugi okienne. Na pierwszy rzut oka można się poważnie zastanawiać, dlaczego wkoło wyglądającego na podupadły budynku gromadzi się naraz tyle ludzi. Właściwie wyłącznie samych mężczyzn. Kobiet w kolejce nie dostrzegam. Panowie serdecznie się witają. Padają sobie w ramiona jak dawno niewidziani kumple. Jeden podtrzymuje troskliwie pod rękę seniora – pan wygląda na minimum 90 lat. On także ściska dłoń kolejnym stojącym w długiej kolejce. Wreszcie ktoś znajdujący się w środku obleganego budynku otwiera na oścież
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze