Nie chcieliśmy historyczno-patetycznej sztampy

fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska
fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

​„LEGIONY” \ Twórcy i aktorzy opowiedzieli o pracy przy filmie

Od początku zdawałem sobie sprawę, że ta produkcja nie może być oszczędna. Mieliśmy za mało pieniędzy, a dziurę budżetową zapełniliśmy sercem i potem tych, którzy pracowali przy tym filmie – mówił podczas spotkania z dziennikarzami Dariusz Gajewski, reżyser „Legionów”. – Miałem poczucie, że Darek zagwarantuje mi kino, w którym nie będzie sztampy – podkreślił z kolei producent Maciej Pawlicki. Opłaciło się. Budżet 27 mln zł, który plasuje film w ścisłej czołówce najdroższych produkcji w historii polskiego kina, spowodował, że widz jest świadkiem scen batalistycznych, jakich dawno w rodzimych produkcjach nie było. 123 aktorów, 53 kaskaderów, ponad 550 rekonstruktorów, setki statystów, 220 koni, ponad 280 mundurów, a do tego autentyczne przedmioty z epoki – tyle statystyki. – Kiedy Maciej
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze