Tu wszystko się zaczęło

​PUSZCZA MARIAŃSKA \ Pustelnia „białego ojca”

numer 2437 - 20.09.2019Podróże

Między Łodzią a Warszawą, w pobliżu Żyrardowa, w samym sercu lasów bolimowskich znajdowała się maleńka osada. Nazywano ją Puszczą Korabiewską, jednak z czasem przemianowano na Mariańską. A wszystko przez pewnego przybysza…

Kiedyś stała tu lipa – wzdycha ks. Zbigniew. – Ale nie ma jej już ładnych 30 lat. Niestety. Wichura była bezlitosna. Także dla kilkusetletniego drzewa.

– Rozumiem, że lipa była cenna ze względu na wiek…

– Też, ale nie tylko. Dla większości mieszkańców Puszczy to była pamiątka – zawiesza głos kapłan. – Niezwykła pamiątka.

– Pamiątka po czym?

– Przekazy mówią, że lubił pod nią przesiadywać sam król Jan III Sobieski.

– A to i on tutaj bywał? – dziwię się, przypominając sobie jednocześnie o tym, że pobliska leśniczówka była jednym z ulubionych miejsc królewskiego rodu Jagiellonów. Już Władysław Jagiełło zwykł tu wypoczywać.

– Pewnie, że bywał. Miał nawet dość konkretny cel – uśmiecha się tajemniczo ks. Zbigniew. – Jego osobistym spowiednikiem był mój patron.

– To znaczy, że… – spoglądam na marianina z coraz większymi oczyma.

– Tak, tak… Sam św. Stanisław Papczyński był spowiednikiem króla Jana III Sobieskiego. Kto dziś o tym pamięta?

Rzeczywiście, raczej niewielu. Podobnie jak niewielu ma świadomość, że pod nieistniejącą już starą lipą miało miejsce inne wydarzenie. Tradycja mówi o tym, jak po jednej z biesiad król Jan uciął sobie pod drzewem drzemkę. W jej trakcie przyśnił mu się przyszły triumf pod Wiedniem. Proroczy sen sprawił, że drzewo przez lata stanowiło główną atrakcję miejscowości.

Rzecz jasna, obok znajdującej się tutaj pustelni ojca Stanisława. Bo tak naprawdę to miejsce zawdzięcza swoją dzisiejszą nazwę właśnie jemu. Puszcza Mariańska, bo o niej mowa, nazywana była kiedyś Puszczą Korabiewską. Ale ze względu na tak wielkiego patrona tego miejsca należało tę nazwę zmienić.

Papczyński przybył tu w 1673 roku



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się