Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie wiem, po co Michał Tusk do nas przyszedł

Dodano: 14/08/2012 - Numer 284 - 14.08.2012
Jak naprawdę było ze współpracą z synem premiera? Nie tak, jak mówi. A jak? W listopadzie skontaktował się ze mną jako dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Wywiad ukazał się w trójmiejskiej „GW”. Od tej pory pisał do mnie co jakiś czas mejle, że to czy owo można zrobić tak lub owak. W pewnym momencie spytałem go o system rezerwacyjny biletów lotniczych, on zrobił mi wywód na pół strony o wadach i zaletach różnych systemów. Czym zajmował się Tusk, pracując dla OLT? Jego praca polegała na cyklicznych spotkaniach i wymianie korespondencji. Wbrew temu, co mówił w „GW”, było to kilkadziesiąt mejli. Współpracował również z warszawskim oddziałem firmy. Nie mogę powiedzieć, że pracował źle. Ale w chwili obecnej zastanawiam się, po co do nas przyszedł. Miał dostęp do wrażliwych danych? Miał dostęp do
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze