​Pseudoekologia administratorów Warszawy

Gdyby ktoś chciał się ograniczyć do słuchania deklaracji urzędników stołecznego ratusza, dotyczących ochrony środowiska naturalnego, mógłby dojść do wniosku, że znaczna część ekipy Rafała Trzaskowskiego powinna się zatrudnić w dowolnym parku narodowym. Organizm miejski wraz z jego architektonicznym dziedzictwem, zdaje się dla tych ludzi nie istnieć. Bezustannie słyszymy natomiast o sadzeniu drzew, ogrodach społecznościowych, zalesianiu zabytkowych ulic, które podobno trzeba w ten sposób naprawiać (!) oraz o przedsięwzięciach typu „strefa relaksu”. Wystarczy jednak skonfrontować deklaracje urzędników z rzeczywistością, by się przekonać, że podejście do miejskiej zieleni jest czysto instrumentalne, ideologiczne i niewiele ma wspólnego z autentyczną
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze