​V4: obrona wspólnych wartości

numer 2450 - 05.10.2019Opinie

Piszę te słowa w Czechach, skąd właśnie odleciał prezydent RP Andrzej Duda po szczycie V4, czyli Grupy Wyszehradzkiej, na zamku w Lánach. Najpierw obradowali prezydenci naszych czterech państw, a potem dołączyli do nich prezydenci Słowenii i Serbii. Rozmawiano o wspólnym działaniu na rzecz zwiększenia budżetu UE dla naszego regionu oraz polityce klimatycznej i energetycznej, której wprowadzenie nie powinno w tak dużym stopniu obciążać Polski, Czech, Węgier i Słowacji. Mówiono też o rozszerzeniu Unii o kraje bałkańskie, dlatego też pojawił się gość z Belgradu. To ważny przekaz, że V4 przygotowuje wspólne akcje na unijnej niwie, ale w interesie regionu. Dla naszych bliższych i dalszych sąsiadów współpraca V4 jest ością w gardle – stąd właśnie wizyty Emmanuela Macrona w Pradze i Bratysławie, które przed rokiem niestety złamały solidarność Wyszehradu w sprawie pakietu mobilności. Dziś francuski prezydent usiłuje robić to samo w kontekście polityki klimatycznej, dzieląc państwa V4 na te, które należy stawiać do kąta (Polska i Węgry), i te, które dają nadzieję na poprawę. Wyszehrad jest wartością dla każdego z czterech krajów. Warto o tym pamiętać.



Autor: Ryszard Czarnecki