Sukces Vukovicia

numer 2450 - 05.10.2019

Wrzesień dobiegł końca, a Aleksandar Vuković utrzymał się na posadzie trenera Legii. To duża sprawa, bo wcześniej tej sztuki nie potrafili dokonać Jacek Magiera, Besnik Hasi czy Ricardo Sá Pinto. – Przetrwanie do października w roli trenera Legii jest swego rodzaju sztuką, ale… walka wciąż trwa. Tak jest w wypadku każdego szkoleniowca w ekstraklasie. Dla każdego najważniejszy jest kolejny dzień pracy, bo rozmawianie o dalszych perspektywach kończy się źle – powiedział na piątkowej konferencji prasowej trener legionistów.

Choć Legia w tabeli PKO Ekstraklasy zajmuje dopiero piąte miejsce z czteropunktową startą do prowadzącej Pogoni Szczecin, to „Aco” jest zadowolony z postawy swoich piłkarzy. Dostrzega tylko jeden zasadniczy mankament. – Musimy wykorzystywać stwarzane sytuacje i dobrze grać w piłkę. Jeśli dołożymy lepszą skuteczność do tego, co było w ostatnich meczach, to łatwiej będzie walczyć o cel, jakim są trzy punkty. Nie ma co się złościć na Piasta, że wygrał dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów w poprzednim sezonie. Wina leży po naszej stronie i wydaje mi się, że w tym sezonie – mimo że nie wszystko idzie gładko, choć nie spodziewaliśmy się, że tak będzie – drużyna inaczej podchodzi do meczów ligowych i chce kroczyć drogą, która pozwoli na osiągnięcie własnych założeń. Nie było w tym sezonie spotkania, prócz tego w Płocku, w którym drużyna nie byłaby w stu procentach na boisku – stwierdził szkoleniowiec.

Co może dziwić, Vukoviciowi odpowiada także styl, w jakim grają jego podopieczni. – Od dłuższego czasu gramy dobrą piłkę. Kłopotem jest ustabilizowanie się w lidze. Przydałaby nam się seria wygranych



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się