fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Janusz Wojciechowski komisarzem

​POLITYKA \ Sukces rządu. Polak z ważną teką w komisji

numer 2453 - 09.10.2019Temat Dnia

Janusz Wojciechowski dostał od koordynatorów komisji rolnictwa PE zielone światło na stanowisko komisarza UE ds. rolnictwa. Decyzja była jednogłośna, co chyba zdziwiło polityków polskiej opozycji, którzy przez ostatnie dni pluli na kandydata ze swojego kraju. – To chyba dla nich najlepsza nauczka, czasem zanim się coś powie lub napisze, lepiej się napić zimnej wody i poczekać na głosowanie – mówi Ryszard Czarnecki, europoseł PiS.

To nie były łatwe dni dla Janusza Wojciechowskiego. W ubiegłym tygodniu członkowie komisji rolnictwa Parlamentu Europejskiego nie podjęli decyzji, czy może on zostać komisarzem ds. rolnictwa, i dali mu szansę na dodatkowe odpowiedzi. Kolejne przesłuchanie odbyło się we wtorek. W tym czasie polska opozycja nie zostawiła na Wojciechowskim suchej nitki. – Widać niestety mierną jakość kandydatów, których wysyła rząd. Janusz Wojciechowski wzbudzał politowanie i salwy śmiechu – mówił „Gazecie Wyborczej” Radosław Sikorski. Jakież musiało być zdziwienie byłego szefa MSZ, gdy polski kandydat dostał jednogłośną rekomendację. – To w ogóle trudny czas dla opozycji. Niedawno prezydent Donald Trump zniósł wizy dla Polaków, a teraz się okazało, że rząd otrzymał jedną z najważniejszych tek w UE – mówi nam Ryszard Czarnecki. „Teka komisarza ds. rolnictwa w polskich rękach to wielki sukces negocjacyjny i ogromna odpowiedzialność za budżet ponad 300 mld euro. Jestem pewny, że Janusz Wojciechowski będzie dobrze reprezentował interesy rolników. Nie ma uczciwej konkurencji bez równych dopłat w całej UE” – skomentował na Twitterze Mateusz Morawiecki.

– Cieszę się z jednogłośnego poparcia wszystkich grup politycznych. To, że potrafiłem dotrzeć do europosłów z przekazem, że trzeba bronić konkurencyjności rolnictwa w Europie, a z drugiej strony rolnictwo musi być przyjazne środowisku, zostało przyjęte bardzo dobrze przez całą komisję – powiedział Wojciechowski.

Sukces Polaka cieszy również ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. – Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Byłem przekonany o wysokich kompetencjach Janusza. Złośliwość ze strony europarlamentarzystów z polskiej opozycji i chęć „uwalenia” jego kandydatury były wyniesieniem wojenki polsko-polskiej do Brukseli. To bardzo dobra informacja dla Polski. To daje wielką nadzieję, że wspólna polityka rolna na następne siedem lat będzie w dobrych rękach, będzie sprawiedliwa, niedyskryminująca krajów naszej części Europy – mówi Ardanowski.



Autor: Jacek Liziniewicz