Jedziemy na Euro!

REPREZENTACJA \ Kadra Brzęczka ma już bilety na Euro 2020

numer 2458 - 15.10.2019Sport

Choć styl nikogo nie powalił, to cel został zrealizowany. Reprezentacja Polski na dwie kolejki przed końcem eliminacji Euro 2020 zapewniła sobie awans. Zdecydowała o tym wygrana na PGE Narodowym z Macedonią Północną. Wygraliśmy 2:0 po golach rezerwowych Przemysława Frankowskiego i Arkadiusza Milika.

Styl gry naszej kadry nadal pozostawia wiele do życzenia. Gra Polakom się nie klei. Choć ponad 50 tys. kibiców, którzy wybrali się na PGE Narodowy, głównie się nudziło, to piłkarze i trener byli zadowoleni z wyniku. – Brawo dla chłopaków za to, jak cierpliwie grali. Po pierwszej połowie zdawaliśmy sobie sprawę, że są sytuacje i bramka przyjdzie. Wiedzieliśmy, co mamy robić, a przeciwnikowi pozwoliliśmy tylko na strzał z dystansu. Dla nas, jako tej kadry, przełomowe będą dopiero mistrzostwa. Mam nadzieję, że będziemy się rozwijali – mówił Robert Lewandowski. W niedzielę kapitan reprezentacji Polski nie wpisał się na listę strzelców, za to zapisał na swoim koncie dwie asysty.

Strzelanie rozpoczął Frankowski, który skierował piłkę do siatki już kilkadziesiąt sekund po tym, jak pojawił się na boisku. – Macedonia dobrze grała w defensywie, ale wygraliśmy. Ja walczę o swoje, takie wejścia jak dziś dają mi dużo czasu na boisku. Cieszę się każdym powołaniem – tłumaczył skrzydłowy Chicago Fire.

Drugie trafienie dorzucił Milik. I był to gol jak za jego najlepszych czasów. Napastnik Napoli uderzył piłkę zza pola karnego, lewą nogą. – Na początku mieliśmy problemy ze względu na to, że Macedonia grała bardzo głęboko. Potem zawodnicy byli bardziej zmęczeni i gra się otworzyła



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się






















 

#DziękujeMyZaOdwagę