​Tam pogadasz iście po ojcowsku

numer 2458 - 15.10.2019

O tym, że tata oznacza więcej niż stu nauczycieli, przekonują się mężczyźni we Wrocławiu uczęszczający na spotkania klubu ojca. Ciekawa formuła przyciąga coraz więcej chętnych.

Idea klubów ojcowskich została przeniesiona na polski grunt ze Stanów Zjednoczonych przez dr. Dariusza Cupiała. Do stolicy Dolnego Śląska zawitała kilka lat temu w formie dwóch klubów. Jeden z nich wychodził ze swoimi pomysłami do szerszego środowiska i funkcjonuje do dzisiaj. To Wrocławski Klub Ojca prowadzony przez fundację Rodzina i Przedsiębiorczość. Obecnie trzy razy w miesiącu ojcowie spotykają się na różnego rodzaju warsztatach, wykładach, prelekcjach czy innego typu formach szkolenia, podczas których doskonalą swoje umiejętności ojcowskie oraz wymieniają doświadczenia i spostrzeżenia. Projekt ma charakter nie tylko szkoleniowo-społeczny, ale również integracyjny, czego przykładem był turniej piłki nożnej plażowej dla tatusiów, organizowany pod koniec sierpnia, czy inne aktywności sportowe. – Współcześnie wielu mężczyzn jest bardzo zapracowanych i nie może poświęcić tyle uwagi dzieciom, ile by chciało. Pokazujemy, co robić, by stworzyć bliską i silną więź z dziećmi, by budować poczucie własnej wartości u dzieci. Jak być efektywnym ojcem, który jest dla swoich potomków oparciem i wzorem – mówi Grzegorz Kowal, wiceprezes fundacji Rodzina i Przedsiębiorczość. Do udziału w warsztatach zaprasza wszystkich ojców bez względy na staż i liczbę dzieci.

Podczas jednego ze spotkań omawiał z uczestnikami ważny moment dnia dla ojca, czyli powrót z pracy do domu. – Jedna z koncepcji psychologicznych mówi, że najważniejsze okazuje się pierwsze 15 sekund po przyjściu. Chodzi o wylewne przywitanie, przytulenie żony oraz dzieci, a także podzielenie się z nimi dobrym słowem. Ten powrót nastraja rodzinę na resztę wieczoru – wyjaśnia Kowal. Podkreśla, że ojciec daje w ten sposób domownikom poczucie, że jego całodzienna nieobecność jest niezbędna dla dobra rodziny, ale dopiero teraz nadchodzi ten najpiękniejszy czas dnia, bo będzie on wspólny. Dzieciom po jakiejkolwiek rozłące (nawet kilkugodzinnej) należy poświęcić bezwzględną uwagę i skoncentrować się tylko na nich. Nie zaglądać do telefonu, nie dzwonić, nie pisać SMS-ów i nie załatwiać różnych spraw. – Czasem mamy wokół siebie mnóstwo tzw. przeszkadzaczy, które utrudniają nam pełny kontakt z dzieckiem. Trzeba je wyeliminować, np



zawartość zablokowana

Autor: Nikodem Prokocimski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się






















 

#DziękujeMyZaOdwagę