Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Bóg w bagażniku esbeckiego fiata

Dodano: 21/10/2019 - numer 2463 - 21.10.2019
Miałem wtedy 12 lat i byłem ministrantem na poznańskim Sołaczu. Dwa miesiące po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki była Wigilia. I wtedy usłyszałem to, co Polacy podawali sobie z ust do ust, za Radiem Wolna Europa. Oto pod kościołem na warszawskim Żoliborzu ktoś postawił fiata 125p. W jego bagażniku zrobiono żłóbek – Dzieciątko, sianko, gałązki choinki i lampki. Polska, słysząc o tym wydarzeniu, płakała jak długa i szeroka. Bo dwa miesiące wcześniej w bagażniku fiata 125p esbecy wieźli na śmierć ks. Jerzego. Za sprawą „pojazdu betlejemskiego” Jerzego Kaliny uporządkowane zostały kwestie zła i dobra. Grozy z jednej i pewności zwycięstwa dobra z drugiej. I każde dziecko to rozumiało. A Kalina, awangardowy artysta,
     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze