Protesty przeciw protestom

Protesty wyborcze według opozycji dzielą się na „pisowskie” i „niepisowskie”. Te drugie, rzecz jasna, są merytoryczne, a pierwsze są „zamachem na demokrację”, „braniem Senatu siłą”, co ma uzasadniać wezwania do ulicznych demonstracji i interwencji OBWE. W rzeczywistości protestów złożono tyle, co przy okazji każdych wyborów, i nie ma nic sensacyjnego w fakcie, że komitety wyborcze korzystają z przysługujących im uprawnień. Skoro są wątpliwości co do prawidłowości liczenia głosów, to należy ponownie ustalić wynik głosowania. Zadecyduje o tym Sąd Najwyższy, a samą procedurę ponownego liczenia przeprowadzi lokalny sąd powszechny jako czynność sądową, więc z udziałem stron. W demokracji taka sytuacja nie jest nowa, wystarczy przypomnieć przypadek ponownego liczenia głosów na Florydzie, które
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl