​Zaplanowana erozja tożsamości miasta

numer 2467 - 25.10.2019

Od kilku lat trwają próby przeszczepiania na warszawski grunt pseudoekologicznych pomysłów, które faktycznie w znacznie większym stopniu wpływać mają na radykalną zmianę wyglądu przestrzeni miejskiej niż na jakość powietrza czy redukcję hałasu.

Taki jest zresztą rzeczywisty cel planowania tzw. woonerfów, czyli przekształcania zabytkowych ulic historycznego miasta w osobliwe połączenia lunaparku z wnętrzem osiedlowego podwórza. Woonerfy zakładają wprowadzanie szpalerów drzew sadzonych na środku dawnych ulic, by całkowicie zmienić ich charakter i zasłonić widok na dawną zabudowę. Spadkobiercy modernistycznej utopii zakładającej likwidację tradycyjnego miasta i docelowe przekształcenie świadomości jego mieszkańców poprzez odcięcie ich od lokalnej tożsamości i historii miejsca wpadli na prosty pomysł. Skoro nie można już burzyć całych kwartałów XIX-wiecznego miasta, należy tak przemodelować ich wygląd, by przestały przypominać historycznie ukształtowaną przestrzeń miejską.

Po reklamowaniu woonerfów przyszedł czas na osławioną strefę relaksu oszpecającą wygląd pl. Bankowego. Obecnie zaś próbuje się przeforsować rozwiązania zwane parkletami



zawartość zablokowana

Autor: Janusz Sujecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama