reklama


​Przedterminowe wybory w cieniu brexitu

numer 2470 - 29.10.2019Świat

LONDYN Walka o wcześniejsze wybory do parlamentu Wielkiej Brytanii przybrała nieoczekiwany przebieg. Dwie partie opozycyjne chcą zaproponować ich organizację nawet wcześniej, niż proponował premier Boris Johnson.

Następne wybory w Wielkiej Brytanii zgodnie z planem powinny się odbyć w 2022 r. Rząd Johnsona nalega jednak, aby zamiast czekać, zorganizować je wcześniej. Padła nawet propozycja daty: 12 grudnia. Partia Konserwatywna nie ma zresztą obecnie innego wyjścia – po odejściu i wyrzuceniu we wrześniu br. z partii zbuntowanych prounijnych posłów Johnson prowadzi rząd mniejszościowy, który w praktyce nie będzie mógł rządzić, a wybory mogą wzmocnić pozycję torysów i nawet przywrócić im większość parlamentarną.

Perspektywa wcześniejszych wyborów, pomimo stosunkowo korzystnych sondaży, nie podoba się jednak Partii Pracy. Zgodnie z brytyjskim prawem parlament przestaje działać na 25 dni przed datą wyborów i lider laburzystów Jeremy Corbyn boi się, że Johnson wykorzysta rozpuszczenie parlamentu, aby wyjść z UE bez żadnej umowy.

Dwie pozostałe partie opozycyjne, Liberalni Demokraci i Szkocka Partia Narodowa, wpadły za to na inny pomysł



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama