Hrabi o sobie

numer 2475 - 06.11.2019Kultura

KSIĄŻKA 13 listopada ukaże się książka „Hrabi. Duszkiem tak!” o działającym na polskiej scenie od kilkunastu lat kabarecie Hrabi. Ta grupa wypracowała własny, rozpoznawalny styl, którego prapoczątkiem był zielonogórski kabaret Potem, a mentorem – Władysław Sikora.

Publikacja zawiera nieznane zdjęcia i anegdoty. Jednak najciekawszą stroną książki jest możliwość głębszego poznania artystów. „Wszystkim się wydaje, że kabareciarze zawsze są śmieszni. Kiedy wsiadam do taksówki lub jadę pociągiem, napotkani ludzie wręcz oczekują, żeby ich zabawiać. A ja prywatnie jestem osobą dość wycofaną, sprawiającą wrażenie zawstydzonej. Zdarza się niestety, że zostaje to odebrane na odwrót” – żali się w książce Joanna Kołaczkowska, nazywana w Hrabim „Asiorem”.

Dariusz Kamys wyjawia, że wspólnie z żoną chcieli adoptować dziecko w wieku około dwóch lat. „Ale czym są »chcenia« wobec życia? Poznaliśmy Stasia, gdy był sześciolatkiem, i nie miałem wątpliwości, że jego miejsce jest w Cigacicach. Podobnie było z Paulinką, która niemal od razu wskoczyła mi na kolana, a moje serce zabiło szybciej. Od tego czasu wiem, że bycie rodzicem to najwyższa forma sztuki, którą chcesz czy nie chcesz, uprawiasz każdego dnia” – nie kryje Kamys



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Wróblewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się