​Wszołek wrócił i zadziwia

numer 2480 - 12.11.2019

Legia Warszawa w sobotę pokonała Górnika Zabrze 5:1 i na dobre zadomowiła się na czele PKO BP Ekstraklasy. Bohaterem meczu był skrzydłowy zespołu z Łazienkowskiej Paweł Wszołek, który strzelił dwa gole.

Sześć meczów w Legii, cztery gole, trzy asysty (licząc Puchar Polski). Trudno wyobrazić sobie lepszy transfer niż ściągnięcie Pawła Wszołka. Legionista ostatni mecz o punkty przed transferem rozegrał w Championship 22 kwietnia w barwach Queens Park Rangers. Obawiano się, czy jest dobrze przygotowany do sezonu, bo miał 4,5 miesiąca przerwy w treningach, oraz czy słabsza forma nie przedłuży okresu aklimatyzacji. Widać jednak, że niepotrzebnie. Wszołek z miejsca stał się najlepszym piłkarzem Legii i pewnie niebawem wróci do reprezentacji.

– Pięć meczów, trzy gole i trzy asysty w lidze – czego chcieć więcej? – cieszył się po meczu Wszołek. – Najważniejsze, że wygraliśmy wszystkie te spotkania. To zasługa całej drużyny. Bardzo się cieszę, że mogłem w tych starciach pomóc drużynie. Czy Legia zyskała na jakości, odkąd w niej gram? Nie mnie to oceniać. Zawsze wychodzę na boisko z założeniem, żeby dać z siebie wszystko. Oby takich występów było więcej – powiedział po meczu z Górnikiem Wszołek.

Legioniści rozgromili zabrzan praktycznie w ciągu 9 min. Między 54. a 63. min spotkania strzelili cztery gole i objęli prowadzenie 5:0



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama