​Milion cudzoziemców pracuje w Polsce

numer 2482 - 14.11.2019Gospodarka

RYNEK PRACY W Polsce pracuje obecnie ponad milion imigrantów, z tego prawie 900 tys. z Ukrainy – oszacował Narodowy Bank Polski. Przeciętnie są oni zatrudnieni przez siedem miesięcy w roku. Jednak z uwagi na braki kadrowe pracodawcy domagają się szerszego otwarcia rynku pracy dla pracowników ze Wschodu.

Wydaje się nam, że efektywnie pracujących imigrantów w polskiej gospodarce jest już powyżej jednego miliona – powiedział Jacek Kotłowski, zastępca dyrektora Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP. Bank przygotował swoje szacunki na podstawie liczby wydanych wiz do pracy i działalności gospodarczej, kart Polaka, zezwoleń na pobyt stały, czasowy i rezydenta długoterminowego UE, oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcowi oraz liczby cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczenia emerytalno-rentowego w ZUS.

Jak podkreślił dyr. Kotłowski, ten napływ pracowników z zagranicy łagodzi, i to w dużym stopniu, braki kadrowe na rynku pracy. Ukraińców znajdziemy już w co piątej polskiej firmie. Kadra ze Wschodu zasila szeregi 40 proc. dużych przedsiębiorstw, 25 proc. średnich i 15 proc. małych – obliczyła firma Personnel Service.

Przyciągnięcie imigrantów do pracy w Polsce będzie jednak coraz trudniejsze – ostrzega Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. – Model, jaki przyjęliśmy – praca bez zezwolenia na sześć miesięcy (uproszczona procedura zatrudniania) – spowodował, że prawie dwie trzecie pracowników z Ukrainy przyjeżdża do Polski wiele razy. Patrzą na pracę w Polsce w perspektywie krótkoterminowej, chcą zarobić pieniądze i wrócić do swojego kraju, nie biorąc pod uwagę długookresowego związania się z zakładem pracy – zauważa Krzysztof Inglot.

Przez obowiązujące przepisy również polscy pracodawcy rozważają doraźne zatrudnienie obcokrajowców. Na sześć miesięcy najłatwiej jest bowiem wdrożyć pracowników niższego szczebla (72 proc.), mimo że zapotrzebowanie w gospodarce przesuwa się w stronę specjalistów i kadry wyższego szczebla. Zważywszy na braki kadrowe pracodawcy domagają się więc jeszcze szerszego otwarcia rynku pracy dla pracowników ze Wschodu.

Jednak nie wszyscy ekonomiści są entuzjastami tak masowego napływu obcokrajowców. Przestrzegają, że został uruchomiony mechanizm podmiany populacji. Doszło do tego, że przedsiębiorcy są gotowi płacić więcej Ukraińcom niż Polakom, by tylko zatrzymać ich w firmie. Zdaniem ekspertów deficyt pracowników powinien wymusić na pracodawcach inwestycje i dostosowanie do gospodarek o znacznie większej wydajności pracy.

 PAP
Autor: Lucyna Piwowarska













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama