reklama


Wojna o stołek lidera PO trwa!

​WYWIAD \ Z PROF. NORBERTEM MALISZEWSKIM, politologiem, rozmawia MARLENA NOWAKOWSKA

numer 2486 - 19.11.2019Wywiad

Batalia o stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej nabiera tempa. Wygląda na to, że dni Grzegorza Schetyny są policzone, bowiem na horyzoncie pojawiają się kolejne nazwiska. Tym razem w obecnego lidera uderzył senator KO Bogdan Zdrojewski. W jego ocenie zmiana w kierownictwie PO jest niezbędna, aby KO zwyciężyła w wyborach prezydenckich.

Bogdan Zdrojewski poinformował, że jeżeli Grzegorz Schetyna zdecyduje się kandydować na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, on będzie jego konkurentem. Jak Pan ocenia tę zapowiedź?

Bogdan Zdrojewski już przed wyborami sugerował, że jeśli Grzegorz Schetyna będzie chciał pozostać na stanowisku przewodniczącego PO, to on będzie z nim konkurował. Negatywnie oceniał przywództwo Schetyny. Opierał się na sondażach, których wyniki pokazywały, że Schetyna jest obciążeniem dla PO, budzi niechęć wyborców. Przesłanką były również porażki przewodniczącego PO – przegrane wybory do PE, a także ostatnia, czyli wybory do polskiego parlamentu. Czarę goryczy przepełnia zaś to, że Grzegorz Schetyna wciąż dąży do utrzymania władzy w partii, czemu służy koncepcja prawyborów, która zaczyna wyglądać jak groteska.

Zwolennicy Koalicji Obywatelskiej najchętniej widzieliby w roli nowego lidera Borysa Budkę lub Małgorzatę Kidawę-Błońską. Daleko za nimi są Donald Tusk i Grzegorz Schetyna – donosi „Gazeta Wyborcza”, powołując się na wyniki sondażu. Kto Pana zdaniem ma największe szanse?

Wydaje się, że największe szanse jako pretendent może mieć właśnie Borys Budka, jeśli nie zawarł swoistego paktu z Grzegorzem Schetyną, aby zostać przewodniczącym klubu parlamentarnego PO. Nie tylko to stanowisko jest zaletą, lecz także jego notowania w sondażach są wysokie. Jego mocną stroną jest także swoisty wizerunek jako osoby kompetentnej w kwestiach praworządności, które są ważne dla wyborców PO. Natomiast cytowany wynik sondażowy z „Gazety Wyborczej” może paradoksalnie stać się problemem dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, ponieważ to ona miała być najlepiej postrzeganą osobą w Platformie i stanąć w szranki w wyborach prezydenckich. Ten brak decyzji co do kandydata staje się dużym problemem. Zaczynają się pojawiać nowi politycy ze swoimi aspiracjami, jak np. prof. Tomasz Grodzki. Efekt jest taki, że PO będzie w chaosie. Zajmując się kwestiami personalnymi, traci poparcie, a coraz bardziej zyskuje Lewica.

Bogdan Zdrojewski powiedział w wywiadzie, że „trzeba podnieść wiek emerytalny”. Myśli Pan, że PO zrealizowałaby taki scenariusz, gdyby doszła do władzy?

Bogdan Zdrojewski dobrze diagnozuje problemy PO, czyli nie tylko brak charyzmy Grzegorza Schetyny



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama