Dziękujemy, Łukaszu!

​SPORT \ Łukasz Piszczek zrezygnował z występów w drużynie narodowej

numer 2487 - 20.11.2019Publicystyka

Łukasz Piszczek rozstał się z kadrą narodową po nieudanych dla Polaków mistrzostwach świata w 2018 r. Spotkaniem ze Słowenią oficjalnie i z honorami zakończył swoją reprezentacyjną przygodę. W kadrze rozegrał 65 spotkań. Przez lata był filarem defensywy, nowoczesnym prawym obrońcą, który nie tylko potrafił uprzykrzać życie boiskowym rywalom, lecz także słynął z rajdów, które kończyły się precyzyjnymi dośrodkowaniami.

Popularny „Piszczu” urodził się w 1985 r. w szpitalu w Czechowicach-Dziedzicach, ale jego dom rodzinny z dziada pradziada jest w Goczałkowicach-Zdroju. Tata Kazimierz jest mocno związany ze sportem w Goczałkowicach. Bracia najmłodszego Łukasza też grali w piłkę. Najstarszy Marek reprezentował GKS Tychy, średni Adam też grywał, ale na drodze rozwoju stanęły mu kontuzje. Łukasz pierwsze piłkarskie kroki stawiał u boku taty. W wieku 4–5 lat chodził z nim na treningi, gdy ten trenował trampkarzy. Początkowo tylko się przyglądał, z czasem próbował swoich sił ze starszymi kolegami. Gdy skończył szkołę podstawową, wyjechał z domu, by trenować w Gwarku Zabrze. W wieku 14 lat zamieszkał w internacie, rozpoczął naukę w tamtejszym technikum i mógł zająć się piłkarskim rozwojem. Ukończył szkołę, zdał maturę. Miał szczęście, bo jego talent został dostrzeżony przez zachodnich sąsiadów. Trafił do Herthy Berlin, ale nie miał szansy na regularne występy i został wypożyczony do Zagłębia Lubin. Potem powrócił na Zachód i trafił do Dortmundu.

Ważna jest pasja

Łukasz Piszczek w wieku 19 lat został królem strzelców na mistrzostwach Europy U-19 w 2004 r. Prawy obrońca zadebiutował w reprezentacji seniorskiej u Leo Beenhakkera w 2007 r. w spotkaniu z Estonią. Wszedł na boisko w 61. min jako napastnik. Do Austrii na Euro 2008 pojechał w zastępstwie kontuzjowanego Kuby Błaszczykowskiego. Wtedy Piszczek grywał częściej jako pomocnik. Tam zagrał tylko w jednym przegranym 0:2 spotkaniu z Niemcami. Cztery lata później jechał na turniej już jako prawy obrońca, jeden z liderów reprezentacji, podpora Borussii. Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie zakończyły się dla niego niepowodzeniem. Biało-Czerwoni po trzech meczach pakowali walizki, gdy odpadli z najłatwiejszej grupy. Po nieudanej imprezie nastąpił najlepszy okres w jego reprezentacyjnej karierze. W 2014 r. przyczynił się do historycznego zwycięstwa w eliminacjach ME 2016 nad Niemcami. „Piszczu” zanotował wtedy asystę przy pierwszym trafieniu Arkadiusza Milika, miał też udział w akcji, w której Niemców pogrążył Sebastian Mila. Największy sukces z reprezentacją obrońca z Dortmundu odniósł podczas Euro 2016. Polacy prezentowali na francuskich boiskach nie tylko ofensywny styl, lecz także byli doskonale zorganizowani w defensywie. O mały włos, a dotarliby do strefy medalowej: walkę o półfinał przegrali w rzutach karnych z Portugalią. Pięknym zwieńczeniem reprezentacyjnej przygody dla Piszczka miały być mistrzostwa świata w Rosji



zawartość zablokowana

Autor: Leszek Galarowicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się