KO, PSL i Lewica nie mówią już jednym głosem

numer 2488 - 21.11.2019Polska

POLITYKA W czasie debaty nad exposé premiera Mateusza Morawieckiego ze strony opozycji padało sporo zarzutów, które trudno uznać za merytoryczne. Debata pokazała także zarysowujące się coraz wyraźniej różnice między partiami opozycyjnymi. – Lewica i PSL nie pokazały, jak finansować własne pomysły, a Grzegorz Schetyna pozostał w konwencji totalnej opozycji – podkreśla prof. Norbert Maliszewski, specjalista ds. marketingu politycznego.

Zdaniem posłów koalicji rządzącej opozycja nie była w stanie sformułować merytorycznych argumentów przeciwko exposé premiera. Według wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (KO), exposé to „tylko obietnice i obietnice”, a według lidera Razem Adriana Zandberga po czterech latach rządów PiS Polska nie stała się krajem dobrobytu. – Nie jest to wypowiedź merytoryczna. Na pewno krajem dobrobytu była Polska po 45 latach rządów komunistycznej lewicy – ironizuje poseł Jan Dziedziczak (PiS), były wiceminister spraw zagranicznych. – Pan Zandberg być może boleje, że Polska nie jest krajem komunistycznym – dodaje w podobnym tonie poseł Tomasz Rzymkowski (PiS).

Według posła Dziedziczaka reakcje opozycji były do przewidzenia. – Od opozycji słyszymy tylko, że jest źle – mówi poseł



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Tunia


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama