​Skaza na Senacie

Sprawa przeszłości marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego nabiera rumieńców. Najpierw na jaw wyszła dziwna wpłata na fundację, w której zasiadał. Napisała o tym w mediach społecznościowych prof. Agnieszka Popiela tuż przed wyborem marszałka Senatu: „Masakra. Pan profesor Grodzki kandydatem na marszałka Senatu. Jak moja Mama umierała, to trzeba było dać 500 dolarów za operację. Podobno na czasopisma medyczne. Faktury ani rachunku nie dostałam. Nigdy tego nie zapomnę”. Pan marszałek zareagował, grożąc sądem za powielanie „pomówień”. Powiedział też, że nie pamięta, by miał kontakt z prof. Popielą. Kolejne dni przyniosły zaskakujący zwrot akcji – Radio Szczecin ujawniło prywatny post Grodzkiego, z którego jednoznacznie wynika, że kontaktował się prof. Popielą latem
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze