Wilanowski „Salvator Mundi”

​WYSTAWA \ „Leonardiana w kolekcjach polskich” do zobaczenia w Wilanowie

Tajemniczy wizerunek Chrystusa Zbawiciela, „Salvator Mundi”, który Stanisław Kostka Potocki w 1798 r. wyceniał na 300 guldenów w złocie, co w dzisiejszych czasach byłoby niebagatelną kwotą ok. 25 mln dol., to perła kolekcji Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. To i inne dzieła z naszych muzeów związane z Leonardem da Vinci można oglądać na wystawie „Leonardiana w kolekcjach polskich”.
Na wystawie w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie prezentowanych jest 39 obiektów, w tym sześć obrazów (na płótnie, desce i pergaminie) oraz grafiki i rysunki korespondujące formalnie i treściowo z obrazem „Zbawiciel Świata”, stanowiącym centralny punkt ekspozycji.
– Nie trzeba być historykiem sztuki, aby znać Leonarda da Vinci i jego osiągnięcia w wielu dziedzinach. Właściwie każdy ślad twórczości Leonarda jest naznaczony tym znakiem geniuszu, stąd świat kultury zawsze tak żywo reaguje na każdą wzmiankę o jego dziełach, zarówno tych autentycznych, jak i tych domniemanych – powiedział wicepremier prof. Piotr Gliński we wtorek podczas wernisażu.
Minister kultury dodał, że 500. rocznica śmierci Leonarda, przypadająca w tym roku, jest doskonałą okazją przypomnienia polskiej publiczności o dziełach sztuki będących wynikiem fascynacji innych artystów jego twórczością oraz równie wielkiej chęci posiadania tych dzieł przez kolekcjonerów.
– Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielkie skarby są w naszych muzeach. Okazuje się, że w Wilanowie mamy pracę, która w 20 proc. – jak mówią specjaliści – jest obrazem Leonarda da Vinci. Tak to kiedyś bywało, że obrazy były malowane zespołowo, były inspirowane, wokół Leonarda powstawały pracownie. I ten obraz, który przypomina bardzo tematem słynne dzieło „Salvator Mundi”, zakupione do Abu Zabi za 450 mln dol., jest w zasadzie obrazem porównywalnym – stwierdził minister Gliński.
Wiadomo, że oryginał pędzla Leonarda wzbudzał wielkie zainteresowanie i powielany był przez jego uczniów i naśladowców w wielu (ponad 20!) kopiach, wersjach i powtórzeniach. Dyskusja na temat autorstwa wilanowskiego obrazu pozostaje otwarta, a planowane badania pomogą zapewne zrekonstruować historię tej niezwykłej wersji. Ostatnie ustalenia wskazują na autorstwo Bernardina Luiniego, o którym wiadomo, że wykonał większość dzieł Leonarda, na które mistrz nakładał od 5 do 20 proc. „udoskonaleń”.
Wystawa „Leonardiana w kolekcjach polskich” otwiera cykl prezentacji „Co jest czym: oryginał, replika, kopia” ukazujących dzieła z kolekcji wilanowskiej w kontekście zainteresowań i fascynacji kolekcjonerskich w Polsce.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze