fot. Hanna Bardo/PAP

Wielka tragedia w Szczyrku

​DRAMAT \ Osiem ofiar wybuchu gazu w górskim kurorcie

numer 2501 - 06.12.2019Temat Dnia

To jeden z największych dramatów w historii popularnego zimą miasteczka turystyczno-wypoczynkowego. W środę wieczorem media obiegła informacja o potężnym wybuchu w wielokondygnacyjnym domu rodzinnym w Szczyrku. Bilans ofiar tej tragedii to osiem osób – czworo dorosłych i czworo dzieci. Najbardziej prawdopodobną przyczyną eksplozji było uszkodzenie instalacji gazowej podczas robót wykonywanych przez jedną ze śląskich firm.

To była spokojna środa w Szczyrku – dzień niczym nieróżniący się od innych. Nikt nie spodziewał się, że wieczorem rozegra się tragedia, która wstrząśnie nie tylko samym miasteczkiem, lecz także całą Polską.

Chwilę przed godz. 19 w popularnym zimą kurorcie turystyczno-wypoczynkowym rozległ się potężny huk. W jednym z domów wielokondygnacyjnych doszło do ogromnej eksplozji, w wyniku której budynek całkowicie się zawalił. Wewnątrz znajdowało się osiem osób – czworo dorosłych i czworo dzieci. Niestety, nikt nie przeżył.

Kilkanaście minut po wybuchu na miejscu pojawiły się służby mundurowe i ratownicze, które natychmiast zabezpieczyły teren, odłączyły dopływ gazu do gazociągu, który znajdował się obok zniszczonego domu, i przystąpiły do czynności ratunkowych. W sumie w całej operacji w Szczyrku, która trwała od środowego wieczora do wczorajszego popołudnia, uczestniczyło ponad 200 osób. – Akcja ratunkowa była bardzo wymagająca z uwagi na trudne warunki atmosferyczne, eksplozję, pożar, towarzyszący mu dym i ograniczone możliwości dotarcia do ofiar (…). Jest to dla nas naprawdę tragiczna noc, tragiczny dzień, jedna z większych katastrof budowlanych województwa śląskiego – mówił wczoraj wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Dodał również, że najbliżsi ofiar zostali otoczeni wsparciem – zarówno psychologicznym, jak i socjalnym.

Na wskazanie przyczyn katastrofy jest jeszcze za wcześnie, jednak pierwsze hipotezy opublikowane przez Polską Spółkę Gazownictwa mówią, że doszło do niej najprawdopodobniej wskutek uszkodzenia instalacji gazowej, znajdującej się obok zawalonego domu, podczas robót wykonywanych przez firmę Aqua System. Przedstawiciele spółki zapewniali, że roboty nie dotyczyły systemu gazowniczego ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazowniczej. „Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa” – czytamy w informacji. – Zlecony został przewiert sterowany pod ziemią. To metoda bez wykopu. Przewiert miał 30 m. Prowadzony był na głębokości 1,7 m – powiedziała dyrektor ds. realizacji Aqua System Grażyna Międzybrodzka. – Wydamy w tej sprawie oświadczenie. Na razie się wstrzymujemy. Spółka gazownicza wskazała nas jako winnych. Na dziś nie mówimy, że nie, ale nie mamy pewności, że to nasza wina – dodała.

Warto zaznaczyć, że prezes Aqua System został już wezwany przez policję do złożenia wyjaśnień. Śledczy rozmawiali już także z pracownikami spółki, którzy robili przewiert. Do wybuchu doszło na ich oczach. Z kolei w prokuraturze okręgowej w Bielsku-Białej zostało wszczęte śledztwo w sprawie tej eksplozji. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci.

Tragedia w Szczyrku wstrząsnęła całą Polską. Kondolencje i wyrazy wsparcia płyną z różnych środowisk.

„Łączę się w bólu z Rodzinami, które utraciły swoich bliskich w tragedii w Szczyrku (…). Zapewniam wszystkich, że nikt z poszkodowanych nie zostanie bez należytej pomocy i opieki. Oczekuję pełnego raportu o przyczynach tej tragedii od służb ratowniczych” – napisał wczoraj premier Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych.

Wyrazy współczucia i zapewnienie o modlitwie przekazał również prezydent Andrzej Duda.

Z kolei burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy zaapelował, aby w związku z tragedią mieszkańcy uszanowali ją, powstrzymując się od imprez rozrywkowych – do godz. 24 w niedzielę. Mieszkańcy i turyści mówili jednak w tym czasie dziennikarzom, że niezależnie od formalnego ogłoszenia w mieście jest już żałoba.

Warto wspomnieć, że wczoraj rano premier Mateusz Morawiecki powołał bryg. Andrzeja Bartkowiaka na stanowisko komendanta głównego PSP. Nowy komendant zaraz po nominacji wspólnie z wiceministrem Maciejem Wąsikiem udali się do Szczyrku.

PAP
Autor: Jan Przemyłski



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama