Segregacja klientów w niemieckiej hurtowni dobiegła końca

HANDEL \ Wprowadzenie oddzielnych kas dla Polaków w jednym z niemieckich sklepów spotkało się z oburzeniem klientów i interwencją ambasady RP w Berlinie. Kierownictwo firmy wycofało się z pomysłu, tłumacząc dziwny zabieg chęcią poprawy skuteczności obsługi. Po działaniach, które przypominały najgorsze czasy, niesmak wśród naszych rodaków jednak pozostał. W jednym ze sklepów niemieckiej sieci handlowej Edeka w przygranicznym mieście Chociebuż (Cottbus) wprowadzono osobne kasy dla „przeważnie polskich klientów” i „przeważnie niemieckich klientów”. Skandaliczny proceder trwał kilka miesięcy, a uwagi naszych rodaków, że nie mogą być obsługiwani w kasach, przy których nie ma kolejek, nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Dopiero interwencja polskiej ambasady w Berlinie przyniosła zmiany w 
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl