fot. Kevin Lamarque/Reuters

Większe wydatki obronne koniecznością

WASZYNGTON \ Narasta dyplomatyczny konflikt z Berlinem

numer 2509 - 16.12.2019Świat

Stany Zjednoczone ponownie zaapelowały do sojuszników NATO o wypełnienie swoich zobowiązań związanych z przeznaczaniem większych środków na cele obronne. Niestety, głos ten wciąż nie trafia m.in. do Niemiec.

Prezydent USA Donald Trump po powrocie z ostatniego szczytu NATO w Wielkiej Brytanii powiedział, że jego kraj może użyć presji handlowej wobec członków Sojuszu, którzy nie przeznaczają odpowiednich kwot na budżety obronne. Podkreślił przy tym, że wiele państw zbliża się do osiągnięcia wymogu przeznaczania na obronność 2 proc. PKB rocznie, jednak niektóre są dalekie od tego celu. Ocenił przy tym, że nieuczciwe jest otrzymywanie obrony od USA, jeśli samemu nie wypełnia się zobowiązań.

Do tej pory szczególnie ostro krytykował za to Berlin, którego władze ostentacyjnie nie zwiększają środków na armię. Mimo że nie tylko niemieckie media, ale również tamtejsi politycy przyznają, że stan Bundeswehry jest fatalny, to wciąż nie wywołuje to u naszych zachodnich sąsiadów większej refleksji.

Stanowiska Trumpa broni szef Pentagonu Mark Esper, który przyznał, że wszystkie państwa muszą łożyć na obronność. – Nie chcemy pasożytów w NATO – wskazał. Podczas przemówienia przed ekspertami ds



zawartość zablokowana

Autor: Petar Petrović


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się