Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosja nie rezygnuje z Tokio

Dodano: 27/12/2019 - numer 2517 - 27.12.2019


Rosyjski Komitet Olimpijski zapowiedział we, że Rosja zamierza wziąć udział w letnich igrzyskach 2020 w Tokio. Potwierdzono, iż wykluczenie kraju z największych zawodów sportowych z powodu sfałszowania danych antydopingowych będzie kwestionowane.

To reakcja na decyzję z 9 grudnia Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), która wykluczyła Rosję z letnich igrzysk w 2020 oraz zimowych w 2022 r. (w Pekinie) w związku z aferą dopingową.
– Rosyjski Komitet Olimpijski jest pełnoprawnym i z urzędu członkiem ruchu olimpijskiego, dlatego mamy wszelkie powody, by wierzyć, iż utworzymy reprezentację na igrzyska w Tokio. Zrobimy wszystko, aby zapewnić udział naszego zespołu pod rosyjską flagą – powiedział po spotkaniu komitetu (OKR) jego przewodniczący Stanisław Pozdniakow.
Potwierdził również, że OKR jako członek założyciel Rosyjskiej Agencji Antydopingowej (RUSADA) zatwierdza decyzję jej rady nadzorczej z 19 grudnia o nieprzyjęciu sankcji nałożonych przez WADA.
W związku z aferą dopingową w rosyjskim sporcie WADA, której stanowisko szefa 1 stycznia obejmie Witold Bańka, wykluczyła 9 grudnia ten kraj z igrzysk w Tokio w 2020 r. i zimowych w Pekinie w 2022 r.
Oznacza to, że rosyjscy sportowcy nie będą mogli startować w wielkich imprezach w swoich barwach, ale możliwy jest ich występ pod neutralną flagą, podobnie jak w ubiegłym roku na zimowej olimpiadzie w Pjongczangu, a także w 2016 r. w Rio de Janeiro, gdzie to zastrzeżenie dotyczyło części zawodników.
Sankcje mają obowiązywać do 2023 r. i obejmują również inne największe imprezy międzynarodowe, w tym mistrzostwa świata. W ciągu czterech najbliższych lat Rosja nie będzie mogła również organizować najważniejszych imprez.
Witold Bańka, były minister sportu i szef WADA od początku przyszłego roku, podkreślił, że sankcje dla Rosji są najdotkliwsze w historii. – Rosjanie zostali złapani za rękę i konsekwencje nie mogły być inne. Decyzja jest jednomyślna. Ale rozumiem tych, którzy mają poczucie, że sankcje powinny być jeszcze bardziej surowe, jednak zbiorowa odpowiedzialność jest z punktu widzenia przepisów prawa trudna do obrony – podkreślił.
Jak dodał, przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie całkowite wykluczenie Rosji mogłoby się nie obronić. – Mogłoby dojść do znacznego złagodzenia sankcji albo w ogóle ich odrzucenia. Trzeba też pamiętać, że jedną z głównych misji WADA, oprócz ścigania dopingowiczów, jest chronienie czystych sportowców. Jak wytłumaczyć 15-letniej gimnastyczce, że nie może być olimpijką, nie może spełnić swoich marzeń tylko dlatego, że urodziła się w Rosji i jej starsi koledzy byli zamieszani w system dopingowy? – wskazał Bańka.
Podkreślił, że WADA nie jest ostateczną instancją, dopiero od decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu nie ma odwołania. – Może on zachować sankcje, zaostrzyć je lub złagodzić. Jednak dowody są tak oczywiste, że nie wyobrażam sobie decyzji trybunału rozmywającej sprawę, bo to byłby koniec światowego sportu na tym poziomie i kompletny brak zaufania do środowiska sportowego – skomentował Bańka.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze