Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Naganiacz „z metra cięty”

Dodano: 31/12/2019 - numer 2520 - 31.12.2019
fot. Archiwum prywatne/d
fot. Archiwum prywatne/d
Na oddziale torakochirurgii szpitala Szczecin-Zdunowo, kierowanym przez prof. Tomasza Grodzkiego, rodzina pani Józefy musiała zapłacić 5 tys. zł za lepszą opiekę. – To był taki niewysoki lekarz, mówiłam na niego „z metra cięty” – wspomina pani Józefa. – Tam była grupa lekarzy naganiaczy. On był jednym z nich. Zbierał pieniądze od pacjentów, ale w cztery oczy. Trzeba było dać cegiełkę – 5 tys. zł. Pani Józefa wraz z mężem mieszkają w ciasnym mieszkaniu na jednym ze szczecińskich osiedli. Mąż od ponad 20 lat jest na rencie. Pani Józefa na emeryturze. Nie wychodzi z mieszkania, może się poruszać jedynie za pomocą tzw. balkonika. Lekarze stwierdzili u niej nowotwór. W lutym 1998 r., mając 50 lat, trafiła na odział prof. Tomasza Grodzkiego. Spędziła tam miesiąc. Leżała w ośmioosobowej sali, w 
     

24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze